czwartek, 19 stycznia 2017

Uchroń się przed grypą!



Rozpoczął się sezon grypowy, jak najlepiej przetrwać ten trudny czas?
Starajmy się utrzymać wysoką odporność organizmu, dobrze odżywiajmy się, zadbajmy o regularny sen, pamiętajmy o ruchu na świeżym powietrzu, jednak kiedy to nie wystarczy i zauważymy pierwsze oznaki przeziębienia reagujmy szybko.
Najlepsza do tego jest Witamina C w najczystszej postaci Kwasu L-askorbinowego.

O leczniczych właściwościach witaminy C wiemy już od naszych mam i babć. Przy pierwszych objawach przeziębienia i grypy warto sięgnąć po nią i uniknąć długiej kuracji, bóli głowy, łamania w kościach i osłabienia.

Można ją przyjmować zapobiegawczo, zwłaszcza w okresach przesileń jesiennych i wiosennych oraz zimą, kiedy jesteśmy najbardziej podatni na przeziębienie i choroby.

Każdego dnia profilaktycznie możemy przygotowywać napój z 1 łyżeczką witaminy C, która wzmocni organizm.

W wypadku przeziębienia i stanów zapalnych należy zwiększyć dawkę.


Witamina C także czyni cuda przy takiej dolegliwości jak ból zęba. Kwas L-askorbinowy leczy stany zapalne, czy to będzie przeziębienie czy ból zęba (też stan zapalny) - objawy ustępują w bardzo krótkim czasie i następuje powrót do zdrowia.

Jak najlepiej stosować witaminę C w proszku?

Oto dwa skuteczne przepisy:


1.Przepis na leczniczego Sprite’a domowego wg Akademii Witalności:

  • szklanka letniej wody
  • 1 łyżeczka kwasu L-askorbinowego
  • 2-3 łyżeczki cukru brzozowego (ksylitolu) lub jak ktoś woli miodu.
Oba słodziki mają zdrowotne działanie. W przypadku wrażliwych żołądków lub małych dzieci lepiej zamiast ksylitolu użyć łagodniejszego z grupy polioli czyli erytrytolu.

Na szklankę letniej przegotowanej wody dodajemy 1 łyżeczkę witaminy C oraz 2-3 łyżeczki czegoś do posłodzenia (erytrytolu, ksylitolu lub miodu). Mieszamy dokładnie i gotowe – z miodem jest smaczny, zaś ten z dodatkiem ksylitolu/erytrytolu smakuje całkiem jak Sprite (tyle że bez bąbelków). Taki napój pijemy gdy tylko czujemy, że łapie nas przeziębienie.


2. Przepis na zdrowotny napój witaminowy:

  • łyżeczka Witaminy C rozpuścić w ok.100 ml ciepłej strukturyzowanej wody
  • dodać do tego około 100 ml soku z owoców lub warzyw (najlepiej z wyciskarki)
  • dodać ok. 5 ml musu z rokitnika (złoto rokitnika)
  • dodać 1 łyżeczkę mieszanki olejów tłoczonych na zimno: lnianego, słonecznikowego w proporcji 1:3
Profilaktycznie stosować 1 łyżeczkę dziennie powyższy napój raz dziennie.
Przy przeziębieniach, katarze 2-3 razy dziennie po płaskiej łyżeczce z dodatkiem soku z owoców lub warzyw.

Tolerancja jelitowa na przyjmowane doustnie uderzeniowej dawki witaminy C zależy od stanu zdrowia człowieka. Kiedy ma miejsce saturacja witaminą C czyli nasycenie organizmu (prowadzące do uleczenia, czyli ustąpienia objawów chorobowych) i organizm „ma dość” witaminy C, to poinformuje nas o tym burczeniem w jelitach, czymś podobnym do lekkiej niestrawności – jest to krótkotrwałe uczucie na pograniczu rozwolnienia, ale nie zaliczymy wizyty w toalecie (a jeśli tak, to będzie to… bardzo burzliwa wizyta, oznaczająca, iż przesadziliśmy z dawką). 

Tolerancja jelitowa wzrasta razem z toksycznością choroby. Oznacza to, że im bardziej jesteśmy chorzy, tym więcej witaminy C nasz organizm jest w stanie przyjąć – bo tym więcej jej potrzebuje aby rozprawić się z chorobą.


1. Zdrowy człowiek może bez szwanku (czyli bez spowodowania rozwolnienia) przyjąć w ciągu doby 10-15 gramów witaminy C (10000-15000 miligramów).
2. Człowiek z lekkim przeziębieniem będzie potrzebował przyjąć już 30-60 gramów aby zwalczyć chorobę, taka dawka może być przyjęta bez szwanku (do wystąpienia stanu na pograniczu rozwolnienia), dla osoby z ciężkim przeziębieniem będzie to co najmniej 100 gramów na dobę.
3. Dla chorego zarażonego wirusem grypy ilość witaminy C potrzebnej do nasycenia organizmu wzrasta do 150 gramów na dobę.
4. Dla chorego na wirusowe zapalenie płuc lub mononukleozę ilość ta wzrasta do 200 gramów na dobę lub więcej.
5. Chorzy na nowotwory lub AIDS potrzebują jeszcze większych dawek dobowych, podawanych dożylnie


Zatem ogólne dawkowanie:

1 płaska łyżeczka do herbaty to ok. 3 g = ok. 3000 miligramów
1 pełna łyżeczka do herbaty to ok. 5 g = ok. 5000 miligramów

Do rozpuszczenia witaminy nie używać gorących płynów, gdyż witamina się utleni.

Do mieszania nie używać metalowych łyżeczek.

Jerzy Zięba w swoich książkach "Ukryte Terapie" zaleca w stanach chorobowych przyjmować witaminę C co 2h 1 łyżeczkę witaminy - jeśli wystąpi rozwolnienie należy zmniejszyć ilość o połowę i dalej zażywać,aż do ustąpienia objawów chorobowych.

Pamiętajmy, że z sezonie takim jak zima, mamy wychłodzony organizm, nie wyziębiajmy go, pijmy ciepłe napoje, herbaty z miodem, imbirem i cytryną, jedzmy rozgrzewające potrawy, najlepiej zupy.

Także do zachowania odporności przysłużą się różnego rodzaju olejki eteryczne, nie tylko do inhalacji,ale stosowane do kąpieli poprawią krążenie, wzmocnią organizm ale i poprawią nastrój.

Tak więc zadbajmy o siebie i swoją odporność zanim dopadnie nas choroba!

Źródło wiedzy dotyczące witaminy C zaczerpnięte z Akademii Witalności, którą znajdziecie państwo TUTAJ:
http://www.akademiawitalnosci.pl/najlepszy-kwas-pod-sloncem-l-askorbinowy/

środa, 11 stycznia 2017

Zdrowie Seniora!

 
https://www.ecoshop.com.pl/1644-jogurty

U ludzi starszych flora bakteryjna jest zmieniona i dlatego trawienie, wchłanianie i perystaltyka jelit są osłabione. Potrzeba jej odbudowy jest niezwykle istotna dla procesów zdrowienia i regeneracji.
Zdrowe, pożywne, świeże i korzystnie wpływające na odbudowę flory bakteryjnej przewodu pokarmowego produkty powinny być nieodłącznym składnikiem diety.
Zdrowa flora bakteryjna oznacza lepsze wchłanianie ważnych dla regeneracji organizmu składników odżywczych, oraz poprawę odporności, siły i chęci do życia.

W chorobach przewlekłych, które często towarzyszą także osobom starszym, zarówno długotrwałe przyjmowanie leków, jak i stres, jakim jest choroba, przyczyniają się do uszkodzenia flory bakteryjnej przewodu pokarmowego.

Polecane przez nas kultury bakteryjne są starannie dobrane pod kątem korzystnego działania na zdrowie. Wybór ten jest wynikiem wielu lat doświadczenia i wiedzy lekarzy zajmujących się zdrowym odżywianiem i jego rolą w zapobieganiu i wspomaganiu leczenia różnych chorób. Uwzględnione zostały również wyniki najnowszych badań naukowych.
Są świeże, lekkostrawne, bogate w łatwo przyswajalny wapń, zawierające witaminy a grupy B korzystnie wpływające na funkcjonowanie układu nerwowego, nie zawierające laktozy, nie wymagające długiego przygotowania.
Wspomagają florę bakteryjną jelit, wpływając na zmniejszenie się wielu związanych z wiekiem dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego. Dodatkowo mają wpływ obniżający poziom cholesterolu.

Wytworzone za pomocą naszych kultur bakteryjnych produkty zawierają dużo więcej żywych, korzystnych bakterii niż jakikolwiek probiotyk.
W jogurtach produkowanych przemysłowo ilość bakterii będzie zdecydowanie mniejsza. Jedną przyczyną jest czas upływający od momentu produkcji do dotarcia do konsumenta. Drugą jest to, że producenci stosują wiele dodatków, często nie wymienionych na opakowaniu, które wpływają niekorzystnie na ilość i żywotność bakterii znajdujących się w takim jogurcie oraz jego walory zdrowotne.

To właśnie ilość i rodzaj bakterii jest najważniejszym czynnikiem decydującym o jakości i wartości świeżego jogurtu dla naszego zdrowia, nasze jogurty można spożywać od razu po zrobieniu, kiedy mają największe walory zdrowotne.

Nasze produkty można zrobić także na bazie mlek roślinnych, mleka zbożowego (np.jaglane, ryżowe), z ziaren (migdały, orzechy), mleka kokosowego i innych mlek roślinnych. Jogurty na ich bazie są smaczne, a przede wszystkim zawierają żywe bakterie.

Jogurty produkowane przemysłowo zawierają wiele dodatków od zagęszczaczy po cukier.
Kiedy sami wybieramy rodzaj mleka do wytwarzania jogurtu i dodatki do niego, możemy w pełni korzystać z ich dobroczynnego wpływu na organizm. Dodatkowym atutem jest wydajność. Z pierwszego litra jogurtu można wytwarzać wielokrotnie kolejne porcje.

Domowe wytwarzanie jogurtów daje możliwość pełnej kontroli nad jakością, walorami
zdrowotnymi i smakowymi jogurtu.

https://www.ecoshop.com.pl/1644-jogurty

środa, 28 grudnia 2016

Szczęśliwego Nowego Roku!


Młody jęczmień - apteka w twoim domu




Młody zielony jęczmień to hit ostatnich miesięcy, ale czy o jego fantastycznych właściwościach rzeczywiście dowiedzieliśmy się tak niedawno? Nic bardziej mylnego! Dzięki modzie na zdrowe żywienie, która opanowała Polki i Polaków, coraz częściej odkrywamy zapomniane produkty, które przed wieloma laty cieszyły się niezwykłą popularnością.
Tak jest właśnie z młodym jęczmieniem, który znany był już przed tysiącami lat.
A chociaż nauka była wtedy jeszcze na znacznie niższym poziomie niż współcześnie, już wtedy wiele osób słusznie przypuszczało, że ten specjał to istna fontanna składników odżywczych.
Nic dziwnego, iż, jak twierdzą historycy, był on stosowany przez gladiatorów w starożytnym Rzymie jako odżywka, dzięki której zachowywali formę.

Ale młody jęczmień nie służy wyłącznie osobom aktywnym fizycznie. Listę jego zastosowań można by wydłużać w nieskończoność, a my wybierzemy i opiszemy jedynie najważniejsze z nich.

W jakim celu można stosować młody jęczmień? 
Dzięki bogactwu witamin z grupy B, C oraz E, a także cynku, magnezu, wapnia, żelaza, beta-karotenu, chlorofilu i aminokwasów wykazuje on wiele zdolności prozdrowotnych oraz wspomagających utrzymanie pięknej, szczupłej sylwetki.

Najczęściej wspomina się o jego właściwościach przeciwutleniających, co czyni z niego niezwykle ważnego gracza w profilaktyce nowotworowej, zapalnej i wirusowej.

Jego działanie chwalą sobie także osoby z problemami skóry, m.in. trądzikiem i chorobą wrzodową, a także cierpiący z powodu dolegliwości żołądkowych i bólów stawów.
Dodatkowo korzystnie wpłynie na wygląd włosów oraz paznokci, a także przywróci jamie ustnej świeżość i przyjemny zapach.

Stres, przepracowanie, jedzenie w pośpiechu,... - godzimy się na to wszystko, by zarabiać pieniądze, za które w przyszłości będziemy musieli leczyć się z chorób cywilizacyjnych, których przyczyną jest taki tryb życia.
Jedną z nich jest otyłość. Jak jej zapobiegać? 

Ci, którzy mają czas, mogą katować się na siłowni, by móc szczycić się muskulaturą, ale grunt to zdrowy organizm, który zapewnić możemy sobie wprowadzając do diety właśnie takie produkty jak młody zielony jęczmień.
Jako że jest on bardzo bogaty w błonnik, przyspiesza przemianę materii i przyczynia się do zmniejszenia ilości złego cholesterolu we krwi. Pośrednio obniża więc też prawdopodobieństwo zapadnięcia na choroby serca, nadciśnienie tętnicze, cukrzycę, a nawet bezsenność czy depresję.

Oczywiście najlepsze skutki osiągniemy, łącząc dietę bogatą w zielony jęczmień z treningiem fizycznym.

Jak stosować Młody jęczmień?

Wygodnym sposobem stosowania zielonego jęczmienia są tabletki, które wystarczy popić wodą, jednak w ten sposób odbieramy sobie możliwość cieszenia się jego wyjątkowym smakiem.
Gdy mamy czas przyrządzać posiłki, alternatywą jest młody jęczmień w postaci sproszkowanej, którą możemy wykorzystywać jako dodatek do sałatek, płatków, jogurtów, zup czy smoothie.

Sproszkowany młody jęczmień można przyrządzić sobie na śniadanie, w formie koktajlu, wystarczy dodać banana, wody, pomarańczowy sok i będzie smacznie o zdrowo :)

Przykładowe koktajle z dodatkiem młodego jęczmienia możecie znaleźć także na blogu Anety Klimeckiej "Moja Smaczna Kuchnia":
http://www.mojasmacznakuchnia.com.pl/2016/04/zielony-koktajl-z-modym-jeczmieniem.html

czwartek, 15 grudnia 2016

Czym najlepiej słodzić?



Zbliżają się Święta, a więc przez nami spora dawka słodkości.
Warto zachować umiar i rozsądek w ich spożyciu, ale i poznać zamiennik cukru!

Jako że indeks glikemiczny ksylitolu jest 14-krotnie niższy, a kaloryczność niemalże 40% mniejsza niż w przypadku zwykłego, białego cukru kuchennego, czyli sacharozy, masowo sięgają po niego osoby, które uważają na swoją wagę, jednak nie chcą rezygnować ze słodkości.

Jest to również jedno z coraz popularniejszych źródeł cukru u diabetyków, ponieważ ksylitol wolno podnosi poziom glukozy we krwi. W przeciwieństwie do sacharozy nie przyczyna się również do rozwoju próchnicy.
Przeciwnie, jako że wykazuje on działanie bakteriobójcze, jest silnym orężem w walce z psującymi się zębami oraz zapaleniami dziąseł. To dlatego coraz częściej spotkać można pasty do zębów czy lizaki do ssania z dodatkiem ksylitolu.
Skutki stosowania brzozowego cukru chwalą sobie również osoby cierpiące na osteoporozę, ponieważ przy jego zażywaniu obserwuje się większą przyswajalność wapnia.

O ksylitolu na pewno słyszał każdy cukrzyk. Ten naturalny produkt to jednak nie tylko świetna alternatywa dla białego cukru, po którą chętnie sięgają diabetycy i osoby próbujące zrzucić zbędne kilogramy. Jego pozytywne właściwości zdrowotne docenia coraz więcej ekologicznie i zdrowotnie świadomych klientów.

Czym jest ksylitol i jakie są jego największe zalety?

Ksylitol produkowany był początkowo wyłącznie w Finlandii, gdzie wytwarzano go z kory brzozowej. To dlatego popularną nazwą tego słodzika jest „cukier brzozowy”. Mówi się tak o nim nawet obecnie, chociaż od jakiegoś czasu alternatywnym źródłem ksylitolu jest kukurydza. Taką metodę pozyskiwania „cukru brzozowego” odkryto w Chinach, które są jednymi z największych eksporterów kukurydzy i jej pochodnych.

Mimo, że z jakością chińskich produktów bywa różnie, jak dotąd nie dowiedziono, by poza procesem produkcji i ceną (chiński cukier jest nieco tańszy) istniała jakaś różnica między kukurydzianym ksylitolem a tym wytwarzanym w Finlandii. Mimo wszystko klasyczny cukier brzozowy cieszy się większą popularnością wśród entuzjastów naturalnych metod produkcji (chiński przechodzi kwasową hydrolizę biomasy).

Na tym lista zalet stosowania ksylitolu się nie kończy.
Warto wspomnieć choćby o tym, iż stabilizuje on równowagę zasadowo-kwasową, przeciwdziała rozwojowi grzybicy i spowalnia proces starzenia się. Niestety, jak wszystko, posiada też wady.

Dopuszczalna dzienna dawka ksylitolu to około 15 mg, czyli mniej więcej 3 łyżeczki (większa ilość może powodować nieprzyjemne dolegliwości układu pokarmowego). Ze względu na jego zdrowotne korzyści warto więc włączyć go do diety, jednak najlepiej stosować go zamiennie z innymi zdrowymi słodzikami.

Cukier brzozowy wciąż znajdziemy jedynie w niektórych działach ze zdrową żywnością i specjalnych sklepach internetowych, które specjalizują się w sprzedaży zdrowych produktów. Rosnąca moda na zdrowe żywienie wyraźnie sprzyja jednak jego dostępności, więc, kto wie, może któregoś dnia będzie można dostać go w każdym lokalnym sklepiku.


Nie ma co ukrywać: ksylitol jest kilka razy droższy od tradycyjnego, białego cukru, z jakim spotkamy się w niemal każdym polskim domu. Należy jednak myśleć o nim jak o inwestycji w zdrowe, długie życie. Jeśli weźmiemy pod uwagę koszty leczenia związane z katastrofalnymi skutkami stosowanie „białej śmierci”, czyli zwykłego cukru, okaże się, że to wcale nie tak duży wydatek.

W kuchni jako słodzik idealnie nadają się bakalie, wystarczy do ciasta dorzucić figi, daktyle, żurawinę słodzoną cukrem trzcinowym czy syrop słodzący ,np.klonowy, można także dodać bananów, które są słodkie same w sobie lub miód.

Zdajmy się na inwencję w kuchni :)



środa, 30 listopada 2016

Słone Zdrowie



Sól himalajska

Wokół soli himalajskiej, a także pozostałych odmian soli innych niż klasyczna sól kuchenna, utarło się wiele fałszywych mitów. Niestety, ci, którzy reklamują ją jako super zdrową alternatywę, którą cieszyć można się niemal bez żadnych ograniczeń, zwyczajnie nabijają klientów w butelkę.

Co do jednego nie ma wątpliwości: sól,jakakolwiek, jest w nadmiarze szkodliwa dla człowieka. Cudów nie ma, ale jako że niezwykle ciężko jest zrezygnować zupełnie ze stosowania soli w potrawach, należy dokonać wyboru.

I tutaj rzeczywiście sól himalajska wypada na tle innych soli najlepiej. By być jednak uczciwym należy postawić sprawę jasno: nie ma wyboru między solą niezdrową i solą zdrową, a tylko między mniej i bardziej niezdrowymi.

Co zatem działa na korzyść produktu z Himalajów, jak można go stosować i ile to właściwie „nadmiar”?

Wyjaśniamy!

Sól morska przybyła do Europy aż z Pakistanu, gdzie wydobywa się ją u podnóża Himalajów, a konkretnie na głębokości około 400-600 metrów pod ziemią. Jest to sól krystaliczna, będąca pozostałością po wodach oceanicznych, które niegdyś pokrywały tę część kuli ziemskiej.

W kuchni stosować można ją w każdej potrawie. Z żadną solą, również himalajską, nie wolno jednak przesadzać. Zdaniem WHO dzienne spożycie soli (wszystkich rodzajów łącznie) przez dorosłego nie powinna przekraczać 5 gramów, czyli jednej łyżeczki. To mniej więcej tyle, ile większość z nas wykorzystuje w obiedzie, jednak mnóstwo soli wykorzystywanych jest w gotowych produktach. Mowa tu nie tylko o tuczących, słonych przekąskach, jak chipsy, orzeszki w posypkach itd., ale artykułach spożywczych takich jak pieczywo, sery, wędliny, a nawet niektóre soki (warzywne) i wiele innych.
W praktyce stosowanie się do zaleceń WHO okazuje się zatem niemal niemożliwe, o ile nie wykluczymy z naszej diety wszelkich gotowych dań, czy nawet większości półproduktów.

Ale to nie jedyne jej zastosowanie; wykorzystuje się ją m.in. jako dodatek do kąpieli, a także do inhalacji, płukanek i jako tonik (w roztworze wodnym), który znakomicie odświeża skórę twarzy.

Właściwości soli himalajskiej:

Największym atutem soli himalajskiej jest to, iż brak w niej zanieczyszczeń ze środowiska, a także dodatków chemicznych czy chloru. Chociaż istotnie jest ona przepełniona pierwiastkami (znajdziemy w niej niemal całą tablicę Mendelejewa), nie mają one większego wpływu na nasze zdrowie. Znaczna część z nich jest dla człowieka po prostu zbędna, a są i takie, które bardzo zaszkodziłyby człowiekowi, gdyby nie to, iż ich zawartość jest zupełnie śladowa.

Jedyne składniki, o których warto wspomnieć, to potas, wapń oraz żelazo – pod tym względem sól himalajska rzeczywiście wypada bardzo dobrze.
Pamiętajmy natomiast, że soli generalnie należy unikać, więc nie należy traktować jej jako źródła składników odżywczych.

Różowa barwa to nie jedyne, co wyróżnia sól himalajską na tle wszystkich soli dostępnych na rynku. Osoby o bardzo rozwiniętych kubkach smakowych i kulinarnym zacięciu zdolne są wyczuć subtelną różnicę pomiędzy solą himalajską a pozostałymi.
Ich zdaniem ma ona delikatny, ale nieco bardziej gorzkawy smak, który najłatwiej wyczuć w gorących potrawach, np. zupach.

Dbajmy o Zdrowie i wybierajmy mądrze!