Już dzisiaj, po raz kolejny organizowana jest proekologiczna akcja, mająca na celu zainspirowanie ekologicznych gestów w codziennym życiu. Godzina dla Ziemi polega na wyłączeniu światła oraz zbędnych urządzeń elektrycznych przez każdego, komu nie jest obojętne naturalne środowisko. Można w ten sposób manifestować potrzebę zmian, nawet tych najmniejszych, bo chociaż wiemy, że urządzenia w stanie czuwania pobierają energię, światło na korytarzu przez całą dobę nikomu nie służy i tym podobne, to często o tym zapominamy. Godzina bez światła to symbol, który może zapoczątkować wprowadzenie ekologicznych nawyków u każdego z nas.
Akcję zapoczątkowała ekologiczna organizacja WWF w 2007 roku. W 2011 roku światła zgasiły setki milionów ludzi w ponad 5 200 miast, w
135 krajach na wszystkich kontynentach. Światło zgasło w największych miastach na wyjątkowych konstrukcjach i w wyjątkowych miejscach: Wieża Eiffla w Paryżu, Opera w Sydney,
Brama Brandenburska w Niemczech, piramidy w Egipcie, Zakazane Miasto w
Chinach, Pałac Kultury i Nauki i Zamek Królewski w Warszawie, Spodek w
Katowicach, Sukiennice i Kopiec Kościuszki w Krakowie oraz wiele innych.
Zachęcamy żeby każdy z was, razem z nami przez te wyjątkowe 60 minut od 20:30 do 21:30 zgasi lampy, można je zastąpić światłem świec. Wspólnie możemy chronić środowisko, każdy z nas bezpośrednio ma wpływ na nasze otoczenie :)
Co wy myślicie o takim przedsięwzięciu?
więcej info na www.wwf.pl/godzinadlaziemi/
sobota, 31 marca 2012
czwartek, 29 marca 2012
Płatki owsiane do pielęgnacji ciała
Naturalna pielęgnacja ciała domowymi sposobami jest prosta i przyjemna, a do tego zdrowa! Nie ma potrzeby korzystać z kosztownych żeli i peelingów dostępnych w sklepach o nieznanym składzie chemicznym, skoro świetne efekty można osiągnąć własnymi produktami do pielęgnacji ciała. Do codziennej pielęgnacji można używać płatków owsianych!
Po zmieszani z wodą tworzą przyjemną konsystencję, skóra staje się po nich delikatna i gładka. Taki peeling domowej roboty można stosować kilka razy w tygodniu, przede wszystkim do twarzy, dłoni oraz całego ciała. Najlepiej przygotowywać świeżą, niewielką jednorazową porcję. Garść płatków owsianych zalać odrobiną gorącej wody. Świetnie nadaje się do mycia twarzy i dłoni. Można też wypełnić nimi lniany woreczek i wrzucić do wanny w wodą. Płatki mają charakterystyczny zapach, kojarzą mi się z dzieciństwem, jeśli jednak ktoś woli inny zapach może dodać olejku eterycznego!
Pamiętajcie, że olejki eteryczne są mocno skoncentrowane i niektóre wymagają dużego rozcieńczenia, inaczej mogą powodować podrażnienia.
Po zmieszani z wodą tworzą przyjemną konsystencję, skóra staje się po nich delikatna i gładka. Taki peeling domowej roboty można stosować kilka razy w tygodniu, przede wszystkim do twarzy, dłoni oraz całego ciała. Najlepiej przygotowywać świeżą, niewielką jednorazową porcję. Garść płatków owsianych zalać odrobiną gorącej wody. Świetnie nadaje się do mycia twarzy i dłoni. Można też wypełnić nimi lniany woreczek i wrzucić do wanny w wodą. Płatki mają charakterystyczny zapach, kojarzą mi się z dzieciństwem, jeśli jednak ktoś woli inny zapach może dodać olejku eterycznego!
poniedziałek, 26 marca 2012
Intymność i ekologia - kubeczek menstruacyjny
Kubeczek menstruacyjny - wymowna nazwa produktu, który budzi zaciekawienie i rozbawienie. Sama niedawno o nim usłyszałam i najpierw wątpliwości, potem zniechęcenie ceną, następnie dłuższe zastanowienie, bo może być niewygodny, a przecież go nie zwrócę itd, a następnie podróż do sklepu i zakupy. Kubeczek menstruacyjny to sylikonowy pojemniczek, w którym gromadzi się krew, aplikuje się go podobnie do tampona, ale w przeciwieństwie do dotychczasowych produktów zabezpieczających przed okresem, w tym wypadku zgromadzona krew trafia do kanalizacji a sam kubeczek odpowiednio używany może służyć przez kilkanaście lat.
Dlaczego postanowiłam w niego zainwestować? Zacznę od tego, że bawełna używana do produkcji podpasek i tamponów, to bawełna konwencjonalna, nie ekologiczna, a to oznacza, że została odpowiednio wzmocniona ogromną ilością pestycydów, które oczywiście szkodzą środowisku w trakcie nawożenia i już po rozkładzie, ale ponadto zostają w bawełnie, która ma bezpośredni kontakt z najdelikatniejszymi częściami mojego ciała. Innym materiałem może być syntetyczny jedwab, do jego produkcji zużywane są drewno lub miazga papierowa i przy ich produkcji również powstają ogromne zanieczyszczenia. Podpaski i tampony są często bielone chlorem i mogą zawierać dioksyny, które są silnie rakotwórcze. To właśnie takie toksyczne bakterie mogą powodować TTS, o których jest wzmianka na każdym opakowaniu tamponów. Skąd wśród nas taka potrzeba posiadania absolutnie wybielonych produktów? Zwłaszcza w tym przypadku, wybielone produkty wcale nie są bardziej sterylne, a perfumy, które służą ukryciu nieprzyjemnego zapachu zawierają dodatkowe toksyny. Dodatkowo folia na spodzie i siateczka na powierzchni podpaski nie przepuszcza powietrza i może powodować odparzenia.
Co się dzieje z podpaską po zużyciu? Wiedza większości z nas kończy się na koszu na śmieci, lub co gorsza, jak się okazuje, spora część kobiet wyrzuca je do kanalizacji! Rozkład bawełny nie jest czasochłonny, jednak pamiętajmy o tych wszystkich nawozach toksycznych, substancjach chemicznych, które nadają zapach - to po rozkładzie przechodzi do gleby. Foliowa część podpaski nie różni się wiele składem od jednorazówki w supermarkecie, będzie rozkładała się kilkaset lat - tak jak w kabarecie o ekologach Moralnego Niepokoju "Czyli jednak coś po nas zostanie!" a więc jednorazówki i do tego zużyte podpaski.
To nie jest tak, że jesteśmy skazane na używanie właśnie takich tamponów i podpasek. Jest wiele alternatyw, po pierwsze są dostępne wielorazowe podpaski (wbrew pozorom, zdrowsze dla organizmu od tych jednorazowych) oraz kubeczki menstruacyjne, o których już wspominałam. Uważam, że jest nieco mniej wygodny od tampona. Używam go od kilku miesięcy i wciąż miewam problemy z aplikowaniem i zmienianiem. Ale w porównaniu do tamponów nie trzeba go tak często zmieniać.
Decyzja należy do każdej z nas, warto być świadomym i na własną rękę przyjrzeć się tej kwestii.
Dlaczego postanowiłam w niego zainwestować? Zacznę od tego, że bawełna używana do produkcji podpasek i tamponów, to bawełna konwencjonalna, nie ekologiczna, a to oznacza, że została odpowiednio wzmocniona ogromną ilością pestycydów, które oczywiście szkodzą środowisku w trakcie nawożenia i już po rozkładzie, ale ponadto zostają w bawełnie, która ma bezpośredni kontakt z najdelikatniejszymi częściami mojego ciała. Innym materiałem może być syntetyczny jedwab, do jego produkcji zużywane są drewno lub miazga papierowa i przy ich produkcji również powstają ogromne zanieczyszczenia. Podpaski i tampony są często bielone chlorem i mogą zawierać dioksyny, które są silnie rakotwórcze. To właśnie takie toksyczne bakterie mogą powodować TTS, o których jest wzmianka na każdym opakowaniu tamponów. Skąd wśród nas taka potrzeba posiadania absolutnie wybielonych produktów? Zwłaszcza w tym przypadku, wybielone produkty wcale nie są bardziej sterylne, a perfumy, które służą ukryciu nieprzyjemnego zapachu zawierają dodatkowe toksyny. Dodatkowo folia na spodzie i siateczka na powierzchni podpaski nie przepuszcza powietrza i może powodować odparzenia.
Co się dzieje z podpaską po zużyciu? Wiedza większości z nas kończy się na koszu na śmieci, lub co gorsza, jak się okazuje, spora część kobiet wyrzuca je do kanalizacji! Rozkład bawełny nie jest czasochłonny, jednak pamiętajmy o tych wszystkich nawozach toksycznych, substancjach chemicznych, które nadają zapach - to po rozkładzie przechodzi do gleby. Foliowa część podpaski nie różni się wiele składem od jednorazówki w supermarkecie, będzie rozkładała się kilkaset lat - tak jak w kabarecie o ekologach Moralnego Niepokoju "Czyli jednak coś po nas zostanie!" a więc jednorazówki i do tego zużyte podpaski.
To nie jest tak, że jesteśmy skazane na używanie właśnie takich tamponów i podpasek. Jest wiele alternatyw, po pierwsze są dostępne wielorazowe podpaski (wbrew pozorom, zdrowsze dla organizmu od tych jednorazowych) oraz kubeczki menstruacyjne, o których już wspominałam. Uważam, że jest nieco mniej wygodny od tampona. Używam go od kilku miesięcy i wciąż miewam problemy z aplikowaniem i zmienianiem. Ale w porównaniu do tamponów nie trzeba go tak często zmieniać.
Decyzja należy do każdej z nas, warto być świadomym i na własną rękę przyjrzeć się tej kwestii.
niedziela, 25 marca 2012
Rowerem do pracy
Podczas, kiedy wartość benzyny rośnie, niczym przebiśniegi wiosną i co raz więcej z nas pracuje 8 godzin dziennie w pozycji siedzącej, przed komputerem, w szkole, w samochodzie, w biurze, wykonując zestaw jedynie niezbędnych ruchów, nic więcej. Czasem szybkie naciągnięcie palców, to wszystko. Poświęcamy kilka chwil na zaplanowanie ćwiczeń fizycznych, może bieganie, albo nordic walking, teraz taki popularny, albo chociaż spacer do lasu, tak ale to od jutra. Albo nie, jutro jeszcze trzeba zrobić zakupy i kilka innych obowiązków. A więc za tydzień. Tak za tydzień będzie idealnie. Większość z nas wie, jak to się kończy. Po pierwsze brak czasu to fakt, nie wymyślona wymówka, po drugie, bezwzględne samozaparcie i konsekwencja to cechy, które przepadają w tymże braku czasu. To wszystko sprawia, że jazda na rowerze staje się standardem pośród osób, które od pracy dzieli rozsądny dystans.
Jazda na rowerze przynosi wiele korzyści pod wieloma względami. Po pierwsze pozwala ograniczyć wydatki na benzynę. Część pensji jaką wielu z nas przeznacza na ten cel mogłaby zostać wydana w dużo przyjemniejszy sposób. Można by odłożyć na urlop... Jeżeli ktoś dojeżdża do pracy 10 km, to na sam dojazd i powrót wydaje nawet do 400 zł miesięcznie na benzynę. Czas na dojazd rowerem to tylko kwestia 20 minut więcej!
Mała część ludzi może pochwalić się pracą, która wymaga dużo ruchu, a przy tym nie nadwyręża mięśni. Pozycja siedząca mimo, że z ergonomicznego punktu widzenia, najlepsza dla człowieka, ma swoje negatywne skutki. Usztywnie kręgosłup, ramiona, obciąża dolną część kręgosłupa. A brak czasu na rozciąganie i rozluźnianie mięśni objawia się po jakimś czasie bólem. Często powracającym, odrętwieniem no i generalną sztywnością ciała. A więc nie tylko polecane, ale zalecane jest uprawienie jakiegoś sportu. Skoro nie ma na to czasu wciągu dnia, to warto wprowadzić takie rozwiązanie, to zapewni nam regularny ruch. Jazda na rowerze angażuje i wzmacnia przede wszystkim mięśnie pośladkowe, ud i podudzi, ale także mięśnie brzucha, ramion oraz grzbietu.
Nieocenione jest to z ekologicznego punktu widzenia. Mniej samochodów, mniej korków, mniej zużycia paliwa. Tylko przypominam, bo zapewne większość już słyszała tą zależność.
Dodatkowo, w weekendy, są takie miejsca, do których za daleko jest żeby dojść na piechotę i w które nie warto jeździć samochodem:)
A więc jeśli tylko masz możliwość, to nie wahaj się. Jutro poniedziałek, idzie wiosna, czas zmian, kiedy będzie lepszy czas na zmianę nawyków, jeśli nie w dniu zmiany czasu? Wszyscy musimy wstać o godzinę wcześniej, a więc doliczmy 20 minut na dojazd rowerem do pracy lub szkoły! Zadbajmy o nasze zdrowie i środowisko.
![]() |
| Po zimie należy sprawdzić czy wszystko działa jak należy, ciśnienie w kołach, lampa, hamulce - bez tego lepiej nie wyjeżdżać z domu:) |
Jazda na rowerze przynosi wiele korzyści pod wieloma względami. Po pierwsze pozwala ograniczyć wydatki na benzynę. Część pensji jaką wielu z nas przeznacza na ten cel mogłaby zostać wydana w dużo przyjemniejszy sposób. Można by odłożyć na urlop... Jeżeli ktoś dojeżdża do pracy 10 km, to na sam dojazd i powrót wydaje nawet do 400 zł miesięcznie na benzynę. Czas na dojazd rowerem to tylko kwestia 20 minut więcej!
Mała część ludzi może pochwalić się pracą, która wymaga dużo ruchu, a przy tym nie nadwyręża mięśni. Pozycja siedząca mimo, że z ergonomicznego punktu widzenia, najlepsza dla człowieka, ma swoje negatywne skutki. Usztywnie kręgosłup, ramiona, obciąża dolną część kręgosłupa. A brak czasu na rozciąganie i rozluźnianie mięśni objawia się po jakimś czasie bólem. Często powracającym, odrętwieniem no i generalną sztywnością ciała. A więc nie tylko polecane, ale zalecane jest uprawienie jakiegoś sportu. Skoro nie ma na to czasu wciągu dnia, to warto wprowadzić takie rozwiązanie, to zapewni nam regularny ruch. Jazda na rowerze angażuje i wzmacnia przede wszystkim mięśnie pośladkowe, ud i podudzi, ale także mięśnie brzucha, ramion oraz grzbietu.
Nieocenione jest to z ekologicznego punktu widzenia. Mniej samochodów, mniej korków, mniej zużycia paliwa. Tylko przypominam, bo zapewne większość już słyszała tą zależność.
Dodatkowo, w weekendy, są takie miejsca, do których za daleko jest żeby dojść na piechotę i w które nie warto jeździć samochodem:)
A więc jeśli tylko masz możliwość, to nie wahaj się. Jutro poniedziałek, idzie wiosna, czas zmian, kiedy będzie lepszy czas na zmianę nawyków, jeśli nie w dniu zmiany czasu? Wszyscy musimy wstać o godzinę wcześniej, a więc doliczmy 20 minut na dojazd rowerem do pracy lub szkoły! Zadbajmy o nasze zdrowie i środowisko.
sobota, 24 marca 2012
Eko odkamieniacz
Kwasek cytrynowy nie musi służyć tylko do przyprawiania potraw. W kuchni znajdzie również inne zastosowanie, jako ekologiczny odkamieniacz!
Na sklepowych pólkach można znaleźć ogromny wybór środków do czyszczenia kamienia z pralek, zmywarek, czajników i ekspresów do kawy. Ich cena niestety jest wysoka a skład chemiczny zawiera całą tablicę Mendelejewa. Jeśli chcesz skutecznie pozbyć się osadu z twardej wody z wszelkich powierzchni w kuchni i łazience wystarczy kwasek cytrynowy. Jego właściwości sprawiają, że osad z kamienia znika natychmiastowo, bez żadnych innych środków.
Pralki i zmywarki :
Wsypać 3 łyżki stołowe do pralki lub zmywarki i ustawić na pracę w temp 50-60 ˚ C
Ekspres do kawy:
Wsypać 2 łyżeczki do pojemnika z wodą i włączyć. Powtórzyć proces płucząc tylko wodą.
Czajniki:
Napełnić czajnik wodą wsypać 1 łyżkę kwasku cytrynowego, wodę zagotować.
Odstawić czajnik na kilka minut i dokładnie wypłukać.
Oto jaki efekt osiągnęłam płucząc czajnik gorącą wodą z dwiema łyżeczkami kwasku:

Na sklepowych pólkach można znaleźć ogromny wybór środków do czyszczenia kamienia z pralek, zmywarek, czajników i ekspresów do kawy. Ich cena niestety jest wysoka a skład chemiczny zawiera całą tablicę Mendelejewa. Jeśli chcesz skutecznie pozbyć się osadu z twardej wody z wszelkich powierzchni w kuchni i łazience wystarczy kwasek cytrynowy. Jego właściwości sprawiają, że osad z kamienia znika natychmiastowo, bez żadnych innych środków.
Możliwości zastosowania
Pralki i zmywarki :
Wsypać 3 łyżki stołowe do pralki lub zmywarki i ustawić na pracę w temp 50-60 ˚ C
Ekspres do kawy:
Wsypać 2 łyżeczki do pojemnika z wodą i włączyć. Powtórzyć proces płucząc tylko wodą.
Czajniki:
Napełnić czajnik wodą wsypać 1 łyżkę kwasku cytrynowego, wodę zagotować.
Odstawić czajnik na kilka minut i dokładnie wypłukać.
Oto jaki efekt osiągnęłam płucząc czajnik gorącą wodą z dwiema łyżeczkami kwasku:

Zdjęcie przed i po wyczyszczeniu czajnika kwaskiem cytrynowym. Osad z kamienia w ciągu kilkunastu sekund rozpuścił się i wraz z wodą usunęłam go. Jasnobrązowy kolor wody po rozpuszczeniu osadu, który zebrał się w ciągu zaledwie kilku tygodni świadczy o tym jak twarda może być woda w kranie. Warto więc zamontować filtr na kranie z którego bierzemy wodę, lub przy dzbanku, na przykład filtr do dzbanków DAFI.
piątek, 23 marca 2012
recykling, klucze i pasy
Kolejna ciekawa forma recyklingu, połączona z funkcjonalnością. breloczek do kluczy zrobiony z klamry, takiej jak od pasów w samochodzie lub starego plecaka. Jedna część przyczepiona jest do kluczy, natomiast zatrzask można zahaczyć w dowolnym miejscy, na przykład na ścianie przy drzwiach, w ten sposób klucze będą miały swoje miejsce w domu, co zapobiegnie nerwowemu szukaniu ich z rana. Prosty system, który może bardzo ułatwić poranną organizację dnia:)
Aby samodzielnie to wykonać potrzeba: klamrę - od starego plecaka, lub torby, lub jeśli ktoś ma pasy samochodowe oraz klucze.
Przymocuj do kluczy jedną część klamry, można do tego użyć zwykłego kółka od breloczka.
Klamrę z paskiem przymocuj w takim miejscu, jakie uznasz za najbardziej odpowiednie. Gotowe:)
Aby samodzielnie to wykonać potrzeba: klamrę - od starego plecaka, lub torby, lub jeśli ktoś ma pasy samochodowe oraz klucze.
Przymocuj do kluczy jedną część klamry, można do tego użyć zwykłego kółka od breloczka.
Klamrę z paskiem przymocuj w takim miejscu, jakie uznasz za najbardziej odpowiednie. Gotowe:)
czwartek, 22 marca 2012
Ekologiczny zapach
Ekologiczny sposób na odświeżacz powietrza. Jeśli Nie chcesz perfumować mieszkania kosztownymi płynami o nieznanym składzie chemicznym, to polecamy samodzielne wykonanie takiego odświeżacza.
Przygotuj : rolkę papieru toaletowego i olejek, o ulubionym zapachu.
Do środka, na kartonik, wokół którego owinięty jest papier wylej kilka kropli olejku, w zależności od tego jak intensywny aromat chcesz osiągnąć. Gotowe! Możesz ustawić rolkę w toalecie na półce, będzie pachniało przez długi czas, a jak zapach nie będzie wystarczająco intensywny, wystarczy ponownie nalać kilka kropli.
Warto upewnić się, że papier jest ekologiczny, oraz nie jest już perfumowany
Przygotuj : rolkę papieru toaletowego i olejek, o ulubionym zapachu.
Do środka, na kartonik, wokół którego owinięty jest papier wylej kilka kropli olejku, w zależności od tego jak intensywny aromat chcesz osiągnąć. Gotowe! Możesz ustawić rolkę w toalecie na półce, będzie pachniało przez długi czas, a jak zapach nie będzie wystarczająco intensywny, wystarczy ponownie nalać kilka kropli.
Warto upewnić się, że papier jest ekologiczny, oraz nie jest już perfumowany
Subskrybuj:
Posty (Atom)









