niedziela, 25 marca 2012

Rowerem do pracy

Podczas, kiedy wartość benzyny rośnie, niczym przebiśniegi wiosną i co raz więcej z nas pracuje 8 godzin dziennie w pozycji siedzącej, przed komputerem, w szkole, w samochodzie, w biurze, wykonując zestaw jedynie niezbędnych ruchów, nic więcej. Czasem szybkie naciągnięcie palców, to wszystko. Poświęcamy kilka chwil na zaplanowanie ćwiczeń fizycznych, może bieganie, albo nordic walking, teraz taki popularny, albo chociaż spacer do lasu, tak ale to od jutra. Albo nie, jutro jeszcze trzeba zrobić zakupy i kilka innych obowiązków. A więc za tydzień. Tak za tydzień będzie idealnie. Większość z nas wie, jak to się kończy. Po pierwsze brak czasu to fakt, nie wymyślona wymówka, po drugie, bezwzględne samozaparcie i konsekwencja to cechy, które przepadają w tymże braku czasu. To wszystko sprawia, że jazda na rowerze staje się standardem pośród osób, które od pracy dzieli rozsądny dystans.
Po zimie należy sprawdzić czy wszystko działa jak należy, ciśnienie w kołach, lampa, hamulce - bez tego lepiej nie wyjeżdżać z domu:)
             
Jazda na rowerze przynosi wiele korzyści pod wieloma względami. Po pierwsze pozwala ograniczyć wydatki na benzynę. Część pensji jaką wielu z nas przeznacza na ten cel mogłaby zostać wydana w dużo przyjemniejszy sposób. Można by odłożyć na urlop... Jeżeli ktoś dojeżdża do pracy 10 km, to na sam dojazd i powrót wydaje nawet do 400 zł miesięcznie na benzynę. Czas na dojazd rowerem to tylko kwestia 20 minut więcej!
Mała część ludzi może pochwalić się pracą, która wymaga dużo ruchu, a przy tym nie nadwyręża mięśni. Pozycja siedząca mimo, że z ergonomicznego punktu widzenia, najlepsza dla człowieka, ma swoje negatywne skutki. Usztywnie kręgosłup, ramiona, obciąża dolną część kręgosłupa. A brak czasu na rozciąganie i rozluźnianie mięśni objawia się po jakimś czasie bólem. Często powracającym, odrętwieniem no i generalną sztywnością ciała. A więc nie tylko polecane, ale zalecane jest uprawienie jakiegoś sportu. Skoro nie ma na to czasu wciągu dnia, to warto wprowadzić takie rozwiązanie, to zapewni nam regularny ruch. Jazda na rowerze angażuje i wzmacnia przede wszystkim mięśnie pośladkowe, ud i podudzi, ale także mięśnie brzucha, ramion oraz grzbietu.
Nieocenione jest to z ekologicznego punktu widzenia. Mniej samochodów, mniej korków, mniej zużycia paliwa. Tylko przypominam, bo zapewne większość już słyszała tą zależność.

Dodatkowo, w weekendy, są takie miejsca, do których za daleko jest żeby dojść na piechotę i w które nie warto jeździć samochodem:)

A więc jeśli tylko masz możliwość, to nie wahaj się. Jutro poniedziałek, idzie wiosna, czas zmian, kiedy będzie lepszy czas na zmianę nawyków, jeśli nie w dniu zmiany czasu? Wszyscy musimy wstać o godzinę wcześniej, a więc doliczmy 20 minut na dojazd rowerem do pracy lub szkoły! Zadbajmy o nasze zdrowie i środowisko.