czwartek, 25 maja 2017

Wakacje za pasem - Czas na SPA




Przed nami czas wakacji, odpoczynek, jednak zanim gdzieś wyruszymy w podróż zrelaksujmy się, złapmy tak zwany oddech, aby rozpocząć wakacje już w dobrym nastroju.
Nie potrzeba iść do kosmetyczki ani kupować drogich zestawów kosmetycznych. Wystarczy spokojne domowe zacisze, własna łazienka i wyczarujemy swoje własne SPA!
Spa to spokój i wygoda, cisza lub relaksująca muzyka, łagodne światło świec, kosmetyki o urzekających kolorach i zapachach, a przede wszystkim woda – odprężające kąpiele i pobudzające masaże. Oczywiście kosmetyki możemy zrobić samemu i to w bardzo prosty sposób. 
Do zrobienia domowych kosmetyków używamy tak naprawdę prostych produktów,które mamy przeważnie w domu, jak cukru trzcinowego, soli morskiej, suszonych ziół, siemienia lnianego, płatków owsianych, czy innych. Jeśli nie dodamy żadnego konserwantu, to należy kosmetyk najlepiej zużyć od razu, ewentualnie przechowywać krótko w lodówce (zasady jak przy produktach spożywczych). W przypadku olejów oraz peelingów na bazie oleju, należy zwrócić szczególna uwagę, aby podczas przygotowywania do produktu nie dostała się woda. Jeśli o to zadbamy, to możemy taki kosmetyk używać nawet do pół roku (w zależności od użytych składników).
Zwróćmy uwagę by nie stosować kosmetyków na bazie olejów mineralnych.
Te syntetyczne, wytworzone na bazie ropy naftowej związki nie są odżywcze dla skóry, przeciwnie, zatykają pory i hamują naturalne procesy. Ponieważ tworzą na skórze filtr, skóra w pierwszym momencie wydaje się gładsza i delikatniejsza, ale nie dajmy się zwieść. Oleje mineralne rozpuszczają związki naturalnie natłuszczające naskórek i przez to skóra szybciej się odwadnia i wysusza. W efekcie prowadzi to do zwiększonej konieczności używania kosmetyków nawilżających.
Aby ekologicznie pielęgnować skórę warto stosować oleje roślinne tłoczone na zimno
Olej sezamowy znakomicie się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Osoby z rozszerzonymi porami docenią jego działanie, smarując nim twarz (lub/i wykonując delikatny masaż twarzy). Bardzo ważne jest, aby wybierać surowy olej sezamowy, to znaczy taki, który ma jasnożółty kolor, a nie olej z prażonych ziaren. Polecany jest szczególnie dla osób ze skórą o skłonnościach do zanieczyszczeń, a także dla osób, którym często jest zimno.
Oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia, ale wielu osobom może przeszkadzać wyrazisty zapach i dość ciemny kolor.
Olej ze słodkich migdałów jest olejem kosmetycznym zasługującym na szczególną uwagę. Jest on bardzo delikatny i dlatego poleca się go dla niemowląt oraz osób o bardzo wrażliwej skórze. Z pewnością najłatwiej dostępny w sklepie jest bardzo uniwersalny olej z pestek winogron. Wprawdzie nie jest on tłoczony na zimno, ale ma bardzo dobre właściwości pielęgnacyjne. Ma mnóstwo antyutleniaczy, neutralny zapach i nie pozostawia śladów na ubraniu.
Olejki eteryczne to kolejna grupa składników naturalnych kosmetyków. Warto inwestować tylko w olejki wysokiej jakości, z pewnego źródła, w pełni naturalne tzw. essential oils (w odróżnieniu od tanich i bezużytecznych, z punktu widzenia domowej produkcji kosmetyków, olejków aromatycznych czy zapachowych). 
Olejki eteryczne mają bardzo silne działanie i w żadnym wypadku nie należy ich stosować bezpośrednio na skórę bez rozcieńczenia. Można je rozcieńczać w olejach roślinnych tłoczonych na zimno.
Przykładowe przepisy na domowe kosmetyki:
  • Maseczka do włosów a bazie jogurtu:
  • Jogurt naturalny w temperaturze pokojowej wcieramy w skórę głowy, a następnie rozprowadzamy po całych umytych wcześniej włosach.
  • Przykrywamy plastikowym czepkiem lub folią i owijamy głowę ręcznikiem. Pozostawiamy na 30 minut.
  • Następnie spłukujemy włosy ciepła wodą i myjemy.
Przy regularnym stosowaniu tej kuracji włosy stają się gęstsze i bardziej błyszczące, zmniejszają się problemy z łupieżem.
Można dodać łyżkę oliwy z oliwek lub innego dowolnego oleju (np. lnianego) oraz kilka kropli ulubionego olejku zapachowego, aby nadał piękny zapach włosom.
Kuracja nadaje się do każdego rodzaju włosów.

Jogurtowa maseczka do twarzy:
  • Bawełniany płatek do twarzy rozdzielamy na 2 połowy, aby był cieńsze i namaczamy w jogurcie naturalnym o temperaturze pokojowej.
  • Przyklejamy do twarzy i szyi i pozostawiamy na 15 - 20 minut.
  • Zmywamy letnią wodą.
Jogurt działa odżywczo, zmniejsza opuchliznę i cienie pod oczami.
Przy regularnym stosowaniu skóra staje się bardziej napięta i zmniejszają się przebarwienia.
Stosować 2 -3 razy w tygodniu.
W przypadku cieni lub skłonności do obrzęków pod oczami:
  • Rozciąć płatek na połowę, tak aby powstały półkola.
  • Zamaczamy w jogurcie o temperaturze pokojowej i przyklejamy pod oczy.
  • Pozostawiamy na 15-20 minut.
Stosujemy codziennie aż do uzyskania efektu, a następnie dwa razy w tygodniu lub w razie potrzeby.

Jogurt można również :
  • dodawać do kąpieli stóp w celu uzyskania efektu zmiękczenia skóry ( kubek na miskę wody)
  • do higieny intymnej (nasiadówka w szklance jogurtu na pół z wodą, lub bezpośrednie podmywanie).
W przypadku infekcji bakteryjnych oczywiście nie zastąpi to właściwego leczenia, a przy jakiejkolwiek dolegliwości pojawiającej się po zastosowaniu należy natychmiast odstawić.

Olejek do ciała, do masażu i do kąpieli:
- 100 ml oleju ze słodkich migdałów lub oleju z pestek winogron
- opcjonalnie: 10-20 kropli wybranego olejku eterycznego np. lawendowego (relaksuje i przynosi dobry sen)
- Do ciała: po kąpieli lub prysznicu wmasuj w jeszcze wilgotną skórę całego ciała
- Do masażu: podgrzej olej wkładając butelkę do miseczki z gorącą wodą. Masuj całe ciało ciepłym olejkiem.
- Do kąpieli: wlej 1-2 łyżki stołowe olejku do wanny, możesz dodać sól morską (od kilku łyżek do pół kilo). 
Napełnij wannę ciepłą wodą, upewniając się, że olejek dobrze rozproszył się w wodzie.

Olejek do demakijażu:
Znakomicie sprawdza się olej z pestek winogron. 
Nalej troszkę olejku w zagłębienie dłoni i rozgrzej w dłoniach. Następnie wmasuj w twarz, uważając żeby olej nie dostał się do oczu. Masuj chwilę, aby olej rozpuścił makijaż. 
Usuń z twarzy za pomocą wacików nasączonych ciepłą wodą.
Do demakijażu genialny jest także olej kokosowy, wystarczy płatkiem kosmetycznym zmyć nim makijaż a cera będzie oczyszczona i odżywiona.

Peeling do ciała:
Zmieszaj pół szklanki cukru trzcinowego lub soli morskiej z około 5 łyżkami wybranego oleju. 
Możesz dodać 5-10 kropli wybranego olejku eterycznego, np. cyprysowego, który wspomaga detoksykację i działa antycellulitowo. 
Wymieszaj dokładnie (jeśli dodajesz olejek eteryczny, to najlepiej najpierw rozcieńcz go w oleju, a dopiero potem dodaj cukier lub sól). 
Nakładaj na wilgotną skórę po kąpieli lub prysznicu i masuj kolistymi ruchami. Spłucz dokładnie i delikatnie osusz ręcznikiem. 
Nie ścieraj warstwy olejków!

I ty możesz mieć zdrowe domowe SPA w swoim domu!
Źródła:
Więcej ciekawych artykułów znajdziecie na stronie www.ekomama.pl oraz na blogu:

Ekologiczne sposoby na Komary!






Jak chronić siebie i swoje dzieci w naturalny i ekologiczny sposób przed komarami?

Najlepiej zacząć się zbroić od zewnątrz, a mianowicie zasadzić/postawić przy drzwiach i oknach roślinki, które swoją wonią zniechęcają komary do przekroczenia progu naszego domu. Są to przede wszystkim: mięta, bazylia, kocimiętka, pelargonia, lawenda, mirt, nagietek, bodziszek cuchnący (Geranium robertianum), wrotycz pospolity, plektrantus koleusowaty (komarzyca) oraz liście pomidora. Z pomocą przyjdzie również pokrojona w plastry surowa cebula. W ostateczności można użyć octu, wiąże się to jednak z jego specyficznym zapachem. Aczkolwiek nasączona octem gąbka położona na parapecie powinna odstraszyć nieproszonych gości. Szczególnie polecany jest ocet z liścia orzecha włoskiego. Jeżeli już jesteśmy przy aromatach, to warto wspomnieć też o zapachach, w których komary gustują. Generalnie przyciąga je woń ludzkiego ciała, głównie pot oraz kwiatowe i owocowe kosmetyki czy perfumy. Z tego w okresie komarowym powinniśmy zrezygnować, jeśli chcemy uniknąć ugryzień.

Drugą podstawową ochroną przed pogryzieniem jest odpowiednie ubranie (długie rękawy, długie spodnie)Komary lecą do ciemnego, zatem lepiej wybierać jasne kolory. Aby utrudnić insektom ukąszenie należy unikać obcisłych strojów i oczywiście zakrywać wszystkie możliwe części ciała. Komary lokalizują swoje ofiary z daleka także za pomocą wzroku i przyciągają je ciemne kolory. Wyjątkiem są jaskrawe barwy kwiatów, takie jak żółty, pomarańczowy, różowy – one zamiast komarów przyciągną do nas z kolei muszki, pszczoły i osy.

Na rynku istnieje mnóstwo specyfików przeciwko komarom, są to jednak środki chemiczne, często niebezpieczne substancje, które mogą mieć niekorzystny wpływ na naszą skórę. Jednym z naturalnych sposobów walki z tymi owadami jest regularne zażywanie witaminy B12. Jedna tabletka rano i wieczorem powinna rozwiązać problem podlatujących wampirów. Witamina ta wpływa bowiem na zapach potu, który przestaje być dla nich atrakcyjny. Skuteczne jest także zjedzenie czosnku, który również wydziela się razem z potem, z tym że może odstraszyć nie tylko komary ;)  Jeżeli jednak nam to nie przeszkadza, to oprócz konsumpcji, można zrobić pastę i nanieść ją na określone punkty, tj. nadgarstek, zgięcie kolan, za uszami, kostki oraz buty. 

Aby chronić się jeszcze skuteczniej, trzeba być świadomym, co komary przyciąga. To m.in. dwutlenek węgla, kwas mlekowy, wilgoć oraz kwiatowe i owocowe zapachy. Warto zatem ograniczyć w swoim otoczeniu ich obecność.
Dwutlenek węgla znajduje się w wydychanym przez nas powietrzu. Jego ilość wzrasta, gdy jest nam gorąco i podczas wysiłku fizycznego. Natomiast kwasu mlekowego, obecnego w naszym pocie, przybywa również podczas wysiłku fizycznego, a także po spożyciu niektórych potraw – słonych i bogatych w potas (np. sok pomidorowy). Komary przyciąga wilgoć – także ta na ciele człowieka, spowodowana poceniem. Przed wyjściem na wieczorne spotkanie na świeżym powietrzu dobrze więc… wziąć prysznic.
Aby nie przyciągać komarów, unikajmy w swoim otoczeniu perfum, kosmetyków i środków czystości o kwiatowych i owocowych zapachach. Wyjątek stanowią zapachy pochodzące z olejków eterycznych – te są wręcz pożądane.


Olejki eteryczne jako odstraszacze owadów:
Natura dała nam wiele substancji, które odstraszają owady. Na specjalną uwagę zasługują olejki eteryczne, zawarte w różnych częściach roślin. Wygodnym sposobem jest użycie gotowych, stężonych olejków:
  • olejek trawy cytrynowej (odstrasza także muchy i meszki)
  • olejek goździkowy
  • olejek patchouli (paczulowy)
  • olejek eukaliptusowy, a szczególnie olejek z eukaliptusa cytrynowego (nazywany olejkiem eukaliptusowym citronella lub cytrynowym, otrzymywany z rośliny Eucalyptus citriodora)
Ponadto komary odstraszają:
  • olejek rozmarynowy
  • olejek cedrowy (odstrasza także ćmy)
  • olejek mięty pieprzowej (odstrasza nawet gryzonie)
  • olejek geranium
  • olejek lawendowy (odstrasza też pajęczaki, a nawet gryzonie)
  • olejek bazyliowy
  • olejek kopru włoskiego
  • olejek tymiankowy
  • cytrynowy i pomarańczowy (olejki owoców cytrusowych mają działanie fotouczulające, dlatego nie należy ich używać przed wyjściem na słońce; w czasie słonecznego lata lepiej ich unikać)
  • olejek cynamonowy z liści (zabija larwy komarów, lecz lepiej nie stosować go na skórę, bo nawet odpowiednio rozcieńczony może ją podrażnić)

Jako środka odstraszającego komary można ich używać tylko w przypadku narażenia na pogryzienie. Absolutnie nie stosować codziennie.

Szczególną ostrożność należy zachować w przypadku dzieci (poniżej 3. roku życia) oraz kobiet w ciąży. Większość olejków eterycznych nie jest dla nich zalecana, ewentualnie należy najpierw skonsultować używanie określonego olejku z lekarzem. W szczególności nie należy stosować olejków regularnie i należy zmniejszać ilość używaną jednorazowo. 
Środki na komary powinny być także bezpieczne w połączeniu ze słońcem. Dlatego lepiej zrezygnować z olejków z owoców cytrusowych, które działają fotouczulająco.

Jak zrobić środek odstraszający owady?

Zrobienie w domu środka na komary i inne owady jest bardzo proste. Możemy wybrać formę olejku nakładanego na skórę lub płynu w sprayu. Ponieważ na różne rodzaje komarów działają różne olejki eteryczne, to najlepiej będzie użyć mieszanki kilku (2-5) zamiast jednego.
Olejki musimy rozcieńczyć w oleju bazowym, aby otrzymać stężenie 5-10%. Jako oleju bazowego możemy użyć któregoś z trwałych olejów roślinnych, np. słonecznikowego, sojowego, z pestek winogron, jojoba lub ze słodkich migdałów. Najlepszym olejem bazowym do tego celu jest trudno dostępny olej Moringa. Ma on podobny skład do oliwy z oliwek, ale łatwiej się wchłania. Jest trwały, a jego charakterystyczną cechą jest to, że wiąże w sobie lotne substancje zapachowe olejków eterycznych. Dzięki temu dłużej utrzymują się one na skórze, czyli tam, gdzie chcemy, aby działały na komary najbardziej.
Jeśli potrzebujemy tylko trochę olejku-odstraszacza, możemy wymieszać 10-20 kropli mieszanki olejków eterycznych z 2 łyżkami oleju bazowego. Jeśli chcemy od razu przygotować go więcej, posłużmy się poniższą recepturą.

Olejek odstraszający komary

Skład:

  • 100 ml oleju bazowego (najlepiej olej Moringa, ale może być też słonecznikowy, sojowy, z pestek winogron, jojoba lub ze słodkich migdałów)
  • 5-10 ml (około 50-100 kropli) olejku eterycznego (lub mieszanki olejków), np. 30 kropli olejku trawy cytrynowej, 30 kropli olejku goździkowego i 20 kropli olejku eukaliptusowego
Przygotowanie: Zmieszaj olejki eteryczne z olejem bazowym. Nakładaj na skórę w miejscach zagrożonych ugryzieniem, omijając okolice oczu. Ponawiaj co 1-2 godziny. Przechowuj w ciemnym i chłodnym miejscu, najlepiej w butelce z ciemnego szkła.
W recepturze olejku odstraszającego komary warto uwzględnić olej z nasion miodli indyjskiej (Neem). Ma właściwości regenerujące skórę, łagodzi swędzenie (gdy komar już ugryzie), a jego zapach powoduje, że inne owady trzymają się z daleka. Zapach ten jest bardzo charakterystyczny i dla niektórych osób nie do zaakceptowania, ale łagodzi go rozcieńczenie w oleju bazowym. Sam olej jest śmiercionośny dla komarów i ich larw.

Olejek odstraszający komary z olejem Neem

Skład:

  • 75 ml oleju bazowego
  • 20 ml oleju Neem
  • opcjonalnie: 5 ml olejku eterycznego (lub mieszanki olejków)
Przygotowanie: Zmieszaj olejki z olejem bazowym. Nakładaj na skórę w miejscach zagrożonych ugryzieniem, omijając okolice oczu. Ponawiaj nakładanie co 1-2 godziny. Przechowuj w ciemnym i chłodnym miejscu, najlepiej w butelce z ciemnego szkła.

Spray odstraszający komary

Możemy również wybrać formę sprayu, który może być rozpylany na skórę oraz ubrania.

Skład:

  • 100 ml wódki
  • 5-10 ml (około 50-100 kropli) olejku eterycznego (lub mieszanki olejków), np. 30 kropli olejku trawy cytrynowej, 30 kropli olejku goździkowego i 20 kropli olejku eukaliptusowego
Przygotowanie: Do buteleczki (najlepiej z ciemnego szkła) z atomizerem wlej wódkę i wkrapiaj stopniowo olejki, mieszając. Wstrząśnij. Rozpylaj z pewnej odległości na odkryte części ciała, uważając na oczy (alkohol!). Rozpylaj przynajmniej co 2 godziny. Spray można także rozpylać na ubranie przed jego założeniem. Zmętnienie płynu jest zjawiskiem normalnym. Wstrząsnąć przed użyciem.
Możemy też przygotować spray bez alkoholu, który jest delikatniejszych (niestety także dla komarów). Rozważmy tę możliwość, szczególnie jeśli przebywamy na słońcu, bo pod jego wpływem alkohol może prowadzić do przebarwień na skórze. Taki produkt jest jednak mniej trwały i powinniśmy go zużyć za jednym razem, ewentualnie przez weekend. Na szczęście jego przygotowanie jest dziecinnie proste i trwa około minuty.

Spray odstraszający komary – wersja „na raz” (bez alkoholu)

Skład:

  • 100 ml wody
  • 30 kropli olejku eterycznego (lub mieszanki olejków), np. 15 kropli olejku trawy cytrynowej i 15 kropli olejku lawendowego
Przygotowanie: Do buteleczki z atomizerem (rozpylaczem) wlej wodę i wkrop olejki. Wstrząśnij. Gotowe. Teraz rozpylaj na odkryte części ciała, na ubrania oraz w powietrze i na tkaniny we wnętrzach (zasłony, poduszki, meble tapicerowane, dywany). Rozpylaj przynajmniej co 2 godziny, a najlepiej co 30 minut.
UWAGA: Należy za każdym razem intensywnie wstrząsnąć mieszaninę, aby olejki dobrze rozproszyły się w wodzie. Olejki nie mieszają się z wodą i jeśli dobrze nie wstrząśniemy, to możemy rozpylić mieszankę o zbyt dużym stężeniu olejków, która podrażni skórę, lub o zbyt małym stężeniu, która z kolei nie będzie działała na komary.

Mikstura odstraszająca komary na bazie octu

Komary nie lubią też cierpkiego zapachu octu, szczególnie w połączeniu z liśćmi z orzecha włoskiego. Zatem jeśli nie mamy pod ręką olejków eterycznych, możemy zrobić miksturę na bazie octu.

Skład:

  • 200 ml octu (najlepiej jabłkowego)
  • 2 liście orzecha włoskiego
Przygotowanie: Liście dokładnie umyj, osusz i drobno posiekaj. Zalej octem i gotuj przez około 10 minut. Przecedź i wystudź. Smaruj miksturą części ciała narażone na ugryzienia.
Co obniża efektywność środków odstraszających komary? Pot, duże ilości innych kosmetyków na skórze (np. filtrów słonecznych), parowanie, spłukiwanie podczas zabaw w wodzie oraz wchłanianie w skórę. Aby temu zaradzić, należy regularnie ponawiać aplikację produktu.

Co zrobić, gdy jednak ugryzie?

Jeśli mimo zastosowanych odstraszaczy znalazł się jakiś komar odporny na nasze zabiegi i zaczynamy się drapać, to również na to są naturalne sposoby. Niektóre olejki eteryczne łagodzą skutki ukąszeń owadów, więc jeśli uwzględnimy je w naszej mieszance odstraszającej, to będziemy mieli produkt „2w1”. Do takich olejków należą: goździkowy, bazyliowy, lawendowy, eukaliptusowy. Swędzenie łagodzą też olejek grejpfrutowy i cytrynowy, ale pamiętajmy o ich fotouczulającym działaniu (przez 6 godzin po nałożeniu nie należy wystawiać skóry na działanie promieni słonecznych).
Możemy też przygotować osobno produkt łagodzący swędzenie, rozprowadzając w oleju bazowym jeden z wyżej wymienionych olejków eterycznych w stężeniu 10% (około 10 kropli na łyżkę oleju bazowego). Taki olejek należy stosować miejscowo.
Na swędzące miejsca możemy też nałożyć sok z liści bazylii (który, jak pamiętamy, także odstrasza komary), kilka kropli soku z cytryny (niepolecane dla osób z wrażliwą skórą) lub znieczulający proszek z goździków ( 2-3 goździki utrzeć lub zmielić). Można również złagodzić swędzenie, smarując podrażnioną skórę octem.

czwartek, 11 maja 2017

Soda oczyszczona w ogrodzie





Jak sobie radzisz w ogrodzie? Z pewnością będzie lepiej, jak skorzystasz z dobrodziejstw sody oczyszczonej.Oto praktyczne porady z jej zastosowaniem w ogrodzie:

Wszystkie gatunki kwiatów, które kwitną w zasadowej glebie (geranium, begonia, hortensja), wiele zyskają na okazjonalnym podlewaniu słabym roztworem sody oczyszczonej.
Rozsyp także trochę sody oczyszczonej na ziemię wokół krzaków pomidora. To obniży kwasowość pomidorów i odstraszy szkodniki. To dobry sposób na pozbycie się sody, która służyła jako odświeżasz powietrza w lodówce.

Róże można ochronić przed czarną plamistością i pleśnią, spryskując je mieszanką następujących składników:
- 7 łyżek stołowych sody oczyszczonej
- kilka kropli mydła owadobójczego (bez proszku perskiego)
- 20 litrów wody
Spryskuj rośliny co drugi dzień, powtarzając zabieg kilkakrotnie i cały czas zwracając uwagę na to, czy substancja nie oparza kwiatów. Jeśli nie zauważysz żadnych niepokojących  śladów, przez resztę sezonu spryskuj róże tą mieszanką raz w tygodniu.

Okazjonalnie rozsypuj niewielkie ilości sody oczyszczonej wokół rabat kwiatowych, aby odstraszyć zwierzęta, np.króliki podgryzające pączki.

Można pozbyć się szkodników w bardzo prosty sposób, nie zagrażając pożytecznym owadom.
Nagie ślimaki wystarczy posypać sodą oczyszczoną. Nie potrzeba do tego toksycznych chemikaliów!
Do zrobienia środka zabijającego mszyce, roztocza i mączliki wystarczy zrobić prosty roztwór:
Połącz:
- 1 łyżeczkę sody oczyszczonej
- 1/3 szklanki oleju jadalnego
Odmierz 2 łyżeczki tej mikstury, połącz z 1 szklanką wody i wlej do spryskiwacza. 

Kolejną mieszankę można zrobić łącząc:
- 1/2 szklanki sody oczyszczonej
- kilka kropli płynu do mycia
- 1 litr wody
Okazjonalnie spryskuj tą miksturą ogródek, zawsze wczesnym wieczorem, a pozbędziesz się szkodników.

Można zapobiec wyrastaniu trawy w pęknięciach chodnika, posypując beton sodą oczyszczoną i wmiatając proszek we wszystkie szczeliny. Możesz także posypać sodą wszelkie inne niechciane chwasty, np.mech porastający cegły.

Do walki z mrówkami także wykorzystajmy sodę oczyszczoną, posypując nią kopczyk, gdy ten jest wilgotny. Po upływie około pół godziny polej mrowisko niewielka ilością octu. Mrówki przyswoją tę miksturę, a ich enzymy dopełnią dzieła.

Sodę oczyszczoną także można użyć do pielęgnacji kwiatów.
Aby dokładnie je umyć (można także użyć do jedwabnych) skorzystać wystarczy z roztworu:
- 1/2 szklanki sody oczyszczonej 
- 4 litry zimnej wody.
Liście będą lśnić, a soda z pewnością nie uszkodzi roślin.

Pozostając w ogrodzie pomyślmy o wodzie. Jest bardzo prosta metoda zaczerpnięta z zielonej Skandynawii do zbierania cennej wody. Na końcu rynien, zamiast kolanka można umieścić wielką beczkę, która zgromadzi kilkadziesiąt litrów deszczówki. Więc jeśli macie własne grządki, które wymagają podlewania warto zastosować takie proste rozwiązanie. 

Soda oczyszczona to także przenośny środek gaśniczy. Można za jej pomocą ugasić ognisko, rzucając garście proszku na drewno. Także warto mieć pod ręką pudełko sody gdy gotujesz, na wypadek problemów z płonących tłuszczem lub fruwającymi iskrami.

Warto sporządzić pastę z sody oczyszczonej i mieć przy sobie na ukąszenia owadów.
Pastą należy posmarować miejsca ukąszeń pszczół i innych owadów, dzięki czemu będzie odczuwalna natychmiastowa ulga. Poczekaj aż pasta zastygnie na skórze. Jeśli to konieczne nałóż świeżą warstwę. 
Ukąszenia można potraktować szmatką lub gazą zmoczoną spożywczym środkiem zmiękczającym przeznaczonym do mięsa, a następnie polać roztworem sody oczyszczonej.
Rozcieńczony ocet dobrze się sprawdza w przypadku ukąszeń os. 

Na koniec coś dla ptaków:
wystarczy wyczyścić poidełko dla ptaków, posypując je sodą oczyszczoną. Za pomocą wilgotnej szmatki lub szczotki usuń brud. Potem dokładnie wypłucz i napełnij naczynie świeżą wodą. Soda nie pozostawi szkodliwego osadu!

Wszystkie informacje zaczerpnięte zostały z książki :
" Soda oczyszczona - 500 praktycznych zastosowań" Vicki Lansky.
Znajduje się w niej mnóstwo porad, jak zastosować sodę w domu, ogrodzie, pielęgnacji zwierząt, higienie ciała, apteczce domowej...i wiele innych.



czwartek, 27 kwietnia 2017

Woda Siła Życia


                                                                     


 „Woda jest niezbędnym do życia elementem przyrody, dostarczając wszystkim żyjącym stworzeniom niezbędnej energii i zabierając zużyte odpady. Jest dostawcą pokarmu i jednocześnie odbiorcą nieczystości od wszystkich żyjących organizmów. Ale skąd woda bierze energię i pozbywa się nieczystości? Przede wszystkim zaopatruje się w energię kamieni i minerałów, będących w rezonansie z planetami. W przyrodzie każde źródło ma inną energię i własny niepowtarzalny smak, zawierając składniki różnych minerałów w charakterystycznej kompozycji i emitując sobie właściwe drgania i  informacje. Najwyższy porządek, regularny rytm i stałeKostka lodu 4.JPG zmiany są zasadami kierującymi naturą. Co dla człowieka jest śmieciem czy odpadkiem, dla przyrody stanowi wysokowartościowe pożywienie. Przyroda nie zna problemu odpadów, znajduje się w wiecznym obiegu, w którym woda odgrywa najważniejszą rolę. Jest ona „żyjącą istotą”, która przez swoje ruchy i drgania może własne mikroorganizmy przemieniać w energię lub odpady.”
 Hans Kronberger, Siegbert Lattacher – „Na tropie zagadki wody”
     " Gdy zaczynamy życie jako płód w łonie matki, jesteśmy w 99 procentach wodą. Tuż po urodzeniu woda stanowi 90 procent naszego ciała. Potem zawartość wody w organizmie spada i kiedy osiągamy wiek dojrzały, wynosi 70 procent. Gdy człowiek umiera ze starości, woda stanowi ok. 50 procent jego organizmu. Innymi słowy, przez całe życie istniejemy głównie jako woda.Z punktu widzenia fizyki człowiek jest wodą. Gdy to zrozumiałem i zacząłem patrzeć na świat z tej perspektywy, ujrzałem rzeczy w zupełnie nowym świetle…
 Kostki lodu 1.JPGNajpierw przyjrzałem się kryształom powstałym z wody kranowej pobranej w różnych miejscowościach. Woda z Tokio okazała się katastrofalnie niedobra – nie utworzył się ani jeden pełny kryształ. Woda kranowa odkażana jest chlorem, który całkowicie niszczy jej naturalną strukturę. Natomiast z wody naturalnej, obojętnie skąd pochodziła – ze źródeł, rzek podziemnych, lodowców, górnych odcinków rzek powstały pełne, regularne kryształy" 
Świat przyrody jest naprawdę dobrze pomyślany – wszystko pozostaje w równowadze. Jest dźwięk i jest słuchacz-mistrz, który odbiera wszystkie dźwięki – woda. Woda wiernie odzwierciedla wszystkie wibracje, jakie dochodzą do niej ze świata, i nadaje im postać widzialną dla ludzkiego oka.
 Masau Emoto „Tajemnice Wody i jej wpływ na naszą planetę”.
Joan S. Davis, szwajcarska badaczka z Uniwersytetu Zuryskiego, która przez blisko 30 lat prowadziła badania wody rzecznej, nazywa wodę gruntową „mądrą”. Natomiast wodę, która spadła niedawno, nazywa „młodą”. Powiedziała również: "Ważne jest, abyśmy odzyskali nasz dawny stosunek do wody. We współczesnej kulturze szacunek ten zanikł. W starożytnej Grecji oddawano cześć wodzie i wiele mitów greckich opowiada o wodzie. Później jednak pojawiła się nauka i odrzuciła te mity jako nienaukowe. Woda utraciła aurę tajemniczości i upodobniła się do wszystkich innych substancji, które można oczyszczać metodami technicznymi. Niekiedy mówimy: „Woda oczyszczona nie jest czysta”. Woda uzdatniana w oczyszczalniach nie tworzy pięknych kryształów. Woda wymaga nie oczyszczenia, lecz szacunku."
     Słynny niemiecki chirurg, kierownik katedry patologii i terapeutyki na Uniwersytecie Humboldta w Berlinie, prof. Christoph Wilhelm Hufeland, na przełomie XVIII i XIX w. opisywał w swoich pamiętnikach zmarłego, który do śmierci zachował pełnię władz umysłowych, a sekcja zwłok wykazała, że w jego czaszce zamiast mózgu znajdowało się 312 gramów wody. Jak to możliwe? Prowadzone od tamtej pory badania nad strukturą wody powoli zaczynają odpowiadać na to pytanie. Odkrywają, że woda niczym czarodziejski eliksir, może leczyć, odmładzać i zapewnia sprawność fizyczną i umysłową.
     Woda jest niezbędnym składnikiem wszelkich płynów ustrojowych żywych organizmów. Uczestniczy w przebiegu większości reakcji przemiany materii i pozostałych zachodzących w organizmie. 0,3% zasobów wody istniejących na Ziemi służy do konsumpcji i jednocześnie jest systematycznie zanieczyszczana od ok. 150 lat, tj. od czasów powstania przemysłu. Rozpuszczają się w niej związki azotowe, pestycydy, bakterie, wirusy, chlor i jego organiczne pochodne, wirusy, fekalia, pasożyty oraz proste związki organicznych ksenobiotyków czyli związków chemicznych otrzymanych przez człowieka o strukturze chemicznej niewystępującej w przyrodzie. Wszystkie te zanieczyszczenia oddziałują na strukturę molekularną cząsteczek wody. Na zmianę budowy strukturalnej wody wpływa też wysokie ciśnienie, zmiana temperatury, oddziaływanie cząsteczek innych pierwiastków, pole magnetyczne i elektromagnetyczne oraz oddziaływanie mechaniczne.
Kostka lodu 4.JPGCzęść z tych zanieczyszczeń można wyeliminować dzięki procesowi filtrowania wody, ozonowaniu oraz aplikowaniu odpowiednich środków chemicznych. Przy takim przetwarzaniu wody i oddziaływaniu na jej strukturę molekularną, woda nabywa właściwości utleniających, które powodują między innymi choroby nowotworowe.
Chemiczny i mechaniczny proces filtrowania oczyszcza wodę, ale nie przywraca jej pierwotnej struktury molekularnej oraz podstawowych właściwości wody naturalnej (żywej). W procesie tym niezbędne jest przywrócenie wodzie takiej właśnie budowy czyli tzw. układu heksagonalnego obrazowo przypominającego płatek śniegu.
Połączenie tych właściwości czyli filtrowanej wody o układzie heksagonalnym, pozwala nam mówić o czystej i  w pełni zdrowej wodzie.  Woda to nie tylko H2O, woda posiada strukturę. Woda jako jedyna substancja występuje w 3 postaciach, stałym ciekłym i gazowym. Jako jedyna substancja pod wpływem niskich temperatur rozszerza się.                                                    
Woda to 70 % naszej planety.
Woda to 76 % naszego ciała, w dniu narodzin to 93% naszego ciała.
Woda to 93 % naszego mózgu.
Woda słodka to tylko 0,3% która nadaje się do picia.
Woda to najważniejszy czynnik życia.

„Nawet największa sztabka złota staje się bezwartościowa gdy brakuje łyka wody do podtrzymania życia”
Przedstawiamy Państwu Aktywny Kubek zmieniający strukturę wody.

 Od momentu pojawienia się przemysłu i zaśmiecania świata jego odpadami oraz przez ingerencję człowieka we wszelkie przejawy natury, woda na ziemi stale traci swoje właściwości. 
Pod koniec XX w. wielu badaczy i ludzi nauki na całym świecie, doszło do wniosku, że woda składa się z supermolekuł, tzw. klastrów charakteryzujących się heksagonalną strukturą. Struktura ta zmienia się jeśli na wodę będziemy oddziaływać w odpowiedni sposób. Poprzez to oddziaływanie, molekuły wody potrafią przebudowywać się i w ten sposób zapamiętywać każdą informację. Fenomen pamięci strukturalnej pozwala wodzie wchłonąć w siebie, przechowywać i wymieniać się z otaczającym środowiskiem danymi. Robi to za pomocą mechanizmu w postaci elektromagnetycznej matrycy. To podstawowe założenie i zarazem rdzeń Technologii ACTIVE WATER.
Wewnętrzna, złożona struktura wody odpowiada za jej właściwości, a co za tym idzie, jest również wyznacznikiem jej jakości. Dwie próbki wody - identyczne pod względem chemicznym - mogą posiadać odmienne właściwości biologiczne i fizyczne. Wynika z tego, że jeden rodzaj wody może zachowywać się zupełnie inaczej w danym organizmie niż inny, pomimo zawartości tych samych składników.  W ogólnie przyjętej ocenie wód pitnych, nie przypisuje się jeszcze należytego znaczenia samej strukturze wody.
 Woda sama w sobie posiada układ odpornościowy. Myślą przewodnią Technologii ACTIVE WATER jest zwiększenie zdolności samooczyszczania i przywrócenie naturalnej odporności wody poprzez ulepszenie jej struktury. Konsekwencją tego jest stworzenie stabilnego systemu immunologicznego w jej obrębie. Dziś wielu producentów żywności wykorzystuje pojęcie natury, przypisując jej właściwości swoim produktom. Nawet marketing plastikowych butelek, produkując toksyczne odpady propaguje, że działa zgodnie z prawami natury.
 Coraz wyraźniejszy trend picia wody z kranu, świetnie komponuje z aktywowaniem każdej kropli, która trafia do organizmu. Żywa istota posiada własną odporność. Utrzymywana jest ona tak długo, jak dostarczymy jej zdrowej i silnej wody. Technologia ACTIVE WATER wprowadza do organizmu prawidłową informację, przywracając naturalną równowagę i aktywując go od środka. 
AKTYWNY KUBEK - to nie jest zwykły kubek !!!!!
Picie wody aktywnej wzmacnia pamięć, pozwala uniknąć wielu chorób, wzmacnia psychofizyczne zdolności człowieka, a woda taka znacznie lepiej nasyca bio molekuły organizmu oraz aktywniej reaguje ze składnikami biologicznymi i mineralnymi ciała.
 Kubek Aktywny działa poprzez zastosowanie Technologii ACTIVE WATER. Wykorzystuje w pełni energię natury, oddziałując specjalnie opracowaną wodą wzorcową, znajdującą się wewnątrz podwójnych ścianek na jego zawartość. Kubek aktywuje (zmienia strukturę) wszelkiego rodzaju płyny, które zostaną do niego wlane. Zalecany jest w szczególności do picia wody.
 Czas potrzebny do aktywacji to kilka sekund.
 ZMIANY ZACHODZĄCE W ORGANIZMIE – wg prof. Mu Shik Jhona – na skutek picia strukturyzowanej wody, jej wpływ na różnego rodzaju dolegliwości i choroby oraz inne zalety są następujące:
  • polepszenie zdolności przenoszenia tlenu i substancji odżywczych do komórek oraz usuwania substancji odpadowych z komórek,
  • poprawa utlenowania krwi,
  • stabilizacja funkcji serca,
  • zapobieganie błędom podczas replikacji DNA, bowiem niestrukturyzowana woda zwiększa możliwość powstawania takich błędów prowadzących do powstawania podziałów komórek sprzyjających powstawaniu nowotworów,
  • woda heksagonalna jest głównym źródłem energii wszelkich organów – jest to szczególnie istotne dla zapewnienia wysokiej wydajności i wydolności fizycznej przy wykonywaniu ciężkich prac fizycznych czy podczas uprawiania sportów wyczynowych,
  • polepszenie wchłaniania składników odżywczych,
  • zwiększenie mocy układu immunologicznego,
  • polepszanie hydratacji, czyli otaczania substancji przez molekuły wody i przez to lepsze rozpuszczanie i wchłanianie tych substancji do organizmu,
  • wzrost odporności organizmu na choroby, ponieważ większość chorób wiąże się z chronicznym odwodnieniem,
  • przeciwdziałanie wysuszaniu skóry, trądzikowi, łuszczycy, powstawaniu zmarszczek,
  • przeciwdziałanie zaparciom i polepszenie oczyszczania jelita grubego ze złogów poprzez ich lepsze rozpuszczanie i wymywanie,
  • przeciwdziałanie powstawaniu „złego” cholesterolu LDL i odkładaniu się produktów jego utleniania na ściankach naczyń krwionośnych (problemy z cholesterolem powstają w dużej mierze na bazie utajonego odwodnienia organizmu),
  • zmniejszanie wysokiego poziom cholesterolu i wysokiego ciśnienia krwi,
  • najprawdopodobniej jeden z najważniejszych czynników sprzyjających zmniejszaniu masy ciała (przeciwdziałaniu otyłości); każdy program dotyczący odchudzania powinien bazować na piciu strukturyzowanej wody,
  • brak zaopatrzenia organizmu w heksagonalną wodę przyczynia się do wzrostu tkanki tłuszczowej oraz do zamieniania się jej w zbiornik toksyn i kwaśnych odpadów prowadzących do powstawania cellulitu,
  • polepszenie procesu oczyszczania wątroby, krwi i nerek,
  • przeciwdziałanie zmęczeniu poprzez dostarczanie dodatkowych porcji energii,
  • rozpuszczanie i usuwanie z organizmu nadmiaru wszelkich soli,
  • poprawa zdrowia u cukrzyków i zmniejszenie zapotrzebowania na insulinę,
  • przeciwdziałanie alergii i astmie – regularne i częste picie heksagonalnej wody powinno być podstawowym obowiązkiem alergików i astmatyków,
  • przeciwdziałanie stresom poprzez zmniejszanie napięcia emocjonalnego,
  • poprawa ph krwi oraz wszystkich jego organów (regulacja gospodarki kwasowo-zasadowej.
 Pełną efektywność leczniczego i profilaktycznego działania aktywnej wody i napojów, uzyskuje się przez systematyczne spożywanie ich  przez dłuższy czas pijąc 3 razy dziennie.