wtorek, 30 maja 2017

Słodkości na Dzień Dziecka



Zbliża się Dzień Dziecka, a więc prezenty i słodycze. W tym wszystkim jednak nie zapomnijmy o najważniejszym - wspólnie spędzonym czasie. Jeśli tego dnia nie możemy zostać z dzieckiem w domu, to spędźmy choć razem popołudnie, może na przygotowaniu wspólnym smakołyków, a potem wybrać się na piknik w pobliskim parku czy ogrodzie, odstawmy telefony i ważne sprawy na bok, dajmy dziecku uwagę - bycie Tu i Teraz i cieszmy się chwilą.
A co podać dzieciom na ten wspaniały ich dzień? Oczywiście najlepiej Zdrowe słodkości. Przepisów w internecie jest już mnóstwo. Przedstawiamy kilka najprostszych i najsmaczniejszych :)
Smakołyki,które także mogą być zdrowe: kisiel,ciasteczka,tarty,powidła,naleśniki czy nadzienia.
Oto 9 prostych przepisów na zdrowe słodkości dla dzieci autorstwa Dominiki Adamczyk, specjalistki kuchni pięciu przemian, która na co dzień prowadzi warsztaty poświęcone zdrowym słodkościom. Warto pamiętać, aby kupować ekologiczne składniki:
KISIEL MORELOWY
Składniki:
10 suszonych nie siarkowanych moreli, mają kolor brązowy
3 słodkie gruszki
1 goździk
Ok. 3 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
4 szklanki wody
Morele i gruszki drobno pokrój, zalej 4 szklankami wody, dodaj goździk. Gotuj aż morele będą bardzo miękkie. Usuń goździki.
Rozmieszaj mąkę w niewielkiej ilości zimnej wody. Dodaj wymieszaną mąkę i zagotuj. Przed dodaniem mąki owoce można zmiksować.
CIASTECZKA ŚLIWKOWE
Składniki:
1 szklanka mąki (np.pszennej razowej)
1 szklanka mąki kukurydzianej
200 g masła o temperaturze pokojowej
szczypta soli
250 g suszonych śliwek
cynamon
Do rondla z gotującą wodą, wrzuć opłukane śliwki. Gotuj, ciągle mieszając aż śliwki się rozpadną na gęstą masę.
Zagnieć ciasto z masła, mąki kukurydzianej i pszennej, dodając szczyptę cynamonu, i tyle wody, by ciasto dało się uformować.
Rozwałkuj ciasto na cienki placek, gdy masa daktylowa będzie prawie zimna posmaruj cienko placek i zawiń w rulon, który pokrój na centymetrowe ciasteczka.
Posmaruj blachę olejem i piecz w nagrzanym do 180 stopni piekarniku ok. 20 min.
POLENTA Z POWIDŁAMI
Składniki:
2 szklanki wody
½ szklanki kaszki kukurydzianej
1 łyżeczka masła
szczypta gałki muszkatołowej
pół łyżeczki soku z cytryny
Zagotuj wodę, następnie wsyp powoli ciągle mieszając kaszkę kukurydzianą. Gotuje pod przykryciem ok. 15 min, mieszając od czasu do czasu. Następnie dodaj masło, a po chwili gałkę muszkatołową. dodaj łyżkę zimnej wody i sok z cytryny. Po chwili wyłącz ogień. Polentę można podawać z powidłami śliwkowo-gruszkowymi i posypać płatkami migdałowymi.
TARTA Z JABŁKAMI lub ORZECHAMI WŁOSKIMI
Składniki na kruche ciasto:
1 szklanka mąki kukurydzianej
1,5 szklanki mąki pszennej razowej
pół szklanki zimnej wody
cynamon
150 g masła o temperaturze pokojowej
Posmaruj formę na tartę masłem. Wypłucz i zalej wrzątkiem rodzynki.
Zagnieć ciasto z masła, mąki kukurydzianej i pszennej dodając szczyptę cynamonu i tyle wody, by ciasto dało się uformować Wstaw na ok. 1 godz. do lodówki.
Składniki na nadzienie jabłkowe:
1 łyżka masła
1 kg jabłek
250 g suszonych daktyli bez pestek
garść rodzynek
płatki migdałów
laska wanilii, lub cukier z prawdziwą wanilią
Do rondla z gotującą wodą wrzuć opłukane daktyle. Gotuj, ciągle mieszając aż daktyle się rozpadną na gęstą masę.
Na rozgrzaną patelnię włóż łyżkę masła, gdy się tylko roztopi, wrzuć obrane i pokrojone w cienkie plasterki jabłka i odsączone rodzynki oraz wanilię. Dodaj szczyptę cynamonu i podlej odrobiną wody Duś do miękkości.
Wyklej formę rozwałkowanym cienko ciastem i włóż do piekarnika rozgrzanego na ok. 180 stopni na ok.15 min. Wyjmij ciasto, posmaruj masą daktylową, wyłóż jabłka i po wierzchu posyp odrobiną cynamonu i płatkami migdałowymi. Piecz aż wierzch się lekko zarumieni, ok. 20 min.
Składniki na nadzienie orzechowe:
Ok. 60 dkg wyłuskanych orzechów włoskich
2/3 szklanki miodu lub melasy z buraka cukrowego Trochę cynamonu, kardamonu Na patelni lekko upraż orzechy bez siekania i zalej miodem oraz dodaj przyprawy, podgrzewając lekko skarmelizuj miód i całość jeszcze ciepłą wlej na dobrze wypieczony wcześniej spód z kruchego ciasta. Pozostawić do wystygnięcia.
ORKISZOWE NALEŚNIKI Z AMARANTUSEM
Składniki:
Mąka orkiszowa nie razowa
olej
szczypta soli
cynamon
3 szklanki wody
1 jajko
Cukier trzcinowy
Kilka łyżek popcornu z amarantusa
Kurkuma
Wymieszaj wodę z jajkiem, następnie dodaj tyle mąki, że uzyskać konsystencję ciasta naleśnikowego, dodaj przyprawy i amarantus oraz kilka łyżek oleju. Odstaw na pół godz. Smaż na mocno rozgrzanej patelni.
KULECZKI KOKOSOWE
1/3 szklanki suchej kaszy jaglanej
szczypta soli
10 + 5 dag wiórków kokosowych
2 łyżki oleju
2 czubate łyżki miodu
1 łyżka soku z cytryny
kilka kropel aromatu waniliowego
Kaszę przelać wrzątkiem, odcedzić. Zalać 1 szklanką wrzątku, dodać szczyptę soli. Gotować na małym ogniu 30 min. Odstawić na ok. 10 minut. Dodać olej, dokładnie wymieszać łyżką. 10 dag wiórków wysypać na rozgrzaną, pustą patelnię. Trzymać ok. minuty mieszając, dodać miód. Mieszać, aż miód się rozpuści. Dodać gorące wiórki do kaszy wraz z sokiem z cytryny i zapachem. Dokładnie wymieszać. Nasypać do miseczki pozostałe 5 dag wiórków. Formować kuleczki, obtaczać je w wiórkach. Ułożyć na talerzyku. Podawać od razu ciepłe lub schłodzone.
POWIDŁA Z SUSZONYCH ŚLIWEK I DAKTYLI (mogą też być suszone morele i suszona żurawina)
Wypłucz suszone śliwki, zalej wodą i gotuj na małym ogniu pod przykryciem, aż zupełnie się rozpadną, mieszając co jakiś czas. Ugnieć masę widelcem lub ubijakiem do ziemniaków.
Przygotowała: Dominika Adamczyk, pisząca dla portalu Ekomama.pl, na który serdecznie zapraszamy.

Naturalne sposoby na kleszcze






Kleszcze to niewielkie pasożyty z rodziny pajęczaków. Pomimo niewielkich rozmiarów są bardzo groźne. Roznoszą bowiem niebezpieczne choroby – kleszczowe zapalenie mózgu, boreliozę, bartonellozę, anaplazmozę, babeszjozę.
Eksperci szacują, że na terenie Polski zakażonych jest około 10-15 proc. kleszczy.
Ilość kleszczy nieustannie rośnie. Przyczyną są łagodne zimy, wynikające ze zmian klimatycznych. Z roku na rok kleszcze pojawiają się na coraz wyższych terenach w górach, które jeszcze niedawno były kleszczom niedostępne na skutek zbyt surowego klimatu. Rejonami największego zagrożenia w Polsce są tereny dawnych województw olsztyńskiego, białostockiego, suwalskiego i opolskiego. Ekspansja kleszczy w miejskich parkach, na trawnikach i w przydomowych ogródkach przynajmniej częściowo jest spowodowana zwiększoną mobilnością człowieka i jego zwierząt domowych. Podczas spacerów, np. po lesie, nasze psy łapią ciężarne kleszcze i po paru dniach gubią je, przebywając w okolicach swojego miejsca zamieszkania. I tak kleszcze wędrują z lasów do miast.

Co zrobić, by uniknąć ukąszenia?

  • Na spacerze w lesie należy pamiętać o nakryciu głowy (w przypadku dzieci najlepsze będą czapki z ochroną uszu i karku) oraz o odzieży ściśle osłaniającej jak największą powierzchnię ciała (długie rękawy, długie nogawki, pełne, kryjące buty).
  • Starajcie się poruszać środkiem ścieżki, dalej od krzaków, omijając wysokie trawy.
  • Wybierając swoje ofiary, kleszcze reagują na ciepło, dwutlenek węgla, amoniak, kwas mlekowy, kwas masłowy, cień i wibracje. Najczęściej szukają delikatnych miejsc. Warto więc po powrocie ze spaceru po lesie lub łąkach, szczególnie dokładnie obejrzeć okolice uszu, pępka czy zgięcia kolan.
  • Stopsować olejek przeciwdziałjący ukąszeniom kleszczy (ostrasza także komary) – oliwkę, którą natrzesz dziecko, przygotuj mieszając 5 kropli olejków mięty pieprzowej i cytronellowego z 50 mililitrami oleju roślinnego, najlepiej z nasion winogron lub słodkich migdałów.
  • Kiedy dziecko zostanie pogryzione, podrażnione miejsca można smarować oliwką przygotowaną na bazie 50 mililitrów oleju roślinnego z dodatkiem 5 kropli olejku lawendowego i 5 kropli olejku pomarańczowego.

Pamiętajmy, że preparaty dostępne na rynku nie uchronią nas całkowicie przed atakiem kleszcza. Faktem jest, że ich zapach działa odstraszająco, jednak w przypadku małych dzieci trzeba stosować je z wielką rozwagą i wybierać te odpowiednie dla wieku naszego malca.

Koło domu warto mieć rośliny, które skutecznie odstraszają kleszcze, są to:

Wrotycz
Wrotycz wydziela intensywny zapach podobny do kamfory, który skutecznie odstrasza kleszcze, muchy i komary. Odwar z tej rośliny jest również popularnym środkiem na zwalczanie mszyc, mrówek czy stonki ziemniaczanej.

Tatarak 
W olejku eterycznym zawiera 82% azaronu. To substancja, która niszczy kleszcze i komary, przy tym jest niegroźna dla ludzi, a przede wszystkim dzieci. Z tej rośliny możemy samodzielnie zrobić odwar do opryskiwania trawnika i drzewek, albo kupić gotowy proszek.
Czeremcha zwyczajna
Według badań przeprowadzonych przez rosyjskich naukowców, odwar z gałązek i kory cheremchy niszczy nimfy i dorosłe kleszcze, ale również komary i muchy.
Kocimiętka (Labiatae mussinii)
Kłosy o drobnych niebieskich kwiatkach wydzielają delikatny, cytrynowy zapach, którego nie lubią zarówno kleszcze, jak i komary.
Cebula
Według rosyjskich naukowców, proszek z suszonej cebuli to jedna z najskuteczniejszych sposobów na pozbycie się kleszczy.
Chrzan pospolity
Wyciąg z korzeni chrzanu pospolitego nie tylko odstrasza, ale również zabija kleszcze.
Innymi roślinami odstraszającymi kleszcze są: jaskry, piołun bylica, czosnek niedźwiedzi i lawenda.

Zródło: portal http://dziecisawazne.pl/ na który serdecznie zapraszamy, 
Autorka:Karolina Ślusarczyk z Dzieci są Ważne.

czwartek, 25 maja 2017

Wakacje za pasem - Czas na SPA





Przed nami czas wakacji, odpoczynek, jednak zanim gdzieś wyruszymy w podróż zrelaksujmy się, złapmy tak zwany oddech, aby rozpocząć wakacje już w dobrym nastroju.
Nie potrzeba iść do kosmetyczki ani kupować drogich zestawów kosmetycznych. Wystarczy spokojne domowe zacisze, własna łazienka i wyczarujemy swoje własne SPA!
Spa to spokój i wygoda, cisza lub relaksująca muzyka, łagodne światło świec, kosmetyki o urzekających kolorach i zapachach, a przede wszystkim woda – odprężające kąpiele i pobudzające masaże. Oczywiście kosmetyki możemy zrobić samemu i to w bardzo prosty sposób. 
Do zrobienia domowych kosmetyków używamy tak naprawdę prostych produktów,które mamy przeważnie w domu, jak cukru trzcinowego, różanego, czy soli morskiej, suszonych ziół, siemienia lnianego, płatków owsianych, czy innych. Jeśli nie dodamy żadnego konserwantu, to należy kosmetyk najlepiej zużyć od razu, ewentualnie przechowywać krótko w lodówce (zasady jak przy produktach spożywczych). W przypadku olejów oraz peelingów na bazie oleju, należy zwrócić szczególna uwagę, aby podczas przygotowywania do produktu nie dostała się woda. Jeśli o to zadbamy, to możemy taki kosmetyk używać nawet do pół roku (w zależności od użytych składników).
Zwróćmy uwagę by nie stosować kosmetyków na bazie olejów mineralnych.
Te syntetyczne, wytworzone na bazie ropy naftowej związki nie są odżywcze dla skóry, przeciwnie, zatykają pory i hamują naturalne procesy. Ponieważ tworzą na skórze filtr, skóra w pierwszym momencie wydaje się gładsza i delikatniejsza, ale nie dajmy się zwieść. Oleje mineralne rozpuszczają związki naturalnie natłuszczające naskórek i przez to skóra szybciej się odwadnia i wysusza. W efekcie prowadzi to do zwiększonej konieczności używania kosmetyków nawilżających.
Aby ekologicznie pielęgnować skórę warto stosować oleje roślinne tłoczone na zimno
Olej sezamowy znakomicie się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Osoby z rozszerzonymi porami docenią jego działanie, smarując nim twarz (lub/i wykonując delikatny masaż twarzy). Bardzo ważne jest, aby wybierać surowy olej sezamowy, to znaczy taki, który ma jasnożółty kolor, a nie olej z prażonych ziaren. Polecany jest szczególnie dla osób ze skórą o skłonnościach do zanieczyszczeń, a także dla osób, którym często jest zimno.
Oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia, ale wielu osobom może przeszkadzać wyrazisty zapach i dość ciemny kolor.
Olej ze słodkich migdałów jest olejem kosmetycznym zasługującym na szczególną uwagę. Jest on bardzo delikatny i dlatego poleca się go dla niemowląt oraz osób o bardzo wrażliwej skórze. Z pewnością najłatwiej dostępny w sklepie jest bardzo uniwersalny olej z pestek winogron. Wprawdzie nie jest on tłoczony na zimno, ale ma bardzo dobre właściwości pielęgnacyjne. Ma mnóstwo antyutleniaczy, neutralny zapach i nie pozostawia śladów na ubraniu.
Olejki eteryczne to kolejna grupa składników naturalnych kosmetyków. Warto inwestować tylko w olejki wysokiej jakości, z pewnego źródła, w pełni naturalne tzw. essential oils (w odróżnieniu od tanich i bezużytecznych, z punktu widzenia domowej produkcji kosmetyków, olejków aromatycznych czy zapachowych). 
Olejki eteryczne mają bardzo silne działanie i w żadnym wypadku nie należy ich stosować bezpośrednio na skórę bez rozcieńczenia. Można je rozcieńczać w olejach roślinnych tłoczonych na zimno.
Przykładowe przepisy na domowe kosmetyki:
  • Maseczka do włosów a bazie jogurtu:
  • Jogurt naturalny w temperaturze pokojowej wcieramy w skórę głowy, a następnie rozprowadzamy po całych umytych wcześniej włosach.
  • Przykrywamy plastikowym czepkiem lub folią i owijamy głowę ręcznikiem. Pozostawiamy na 30 minut.
  • Następnie spłukujemy włosy ciepła wodą i myjemy.
Przy regularnym stosowaniu tej kuracji włosy stają się gęstsze i bardziej błyszczące, zmniejszają się problemy z łupieżem.
Można dodać łyżkę oliwy z oliwek lub innego dowolnego oleju (np. lnianego) oraz kilka kropli ulubionego olejku zapachowego, aby nadał piękny zapach włosom.
Kuracja nadaje się do każdego rodzaju włosów.

Jogurtowa maseczka do twarzy:
  • Bawełniany płatek do twarzy rozdzielamy na 2 połowy, aby był cieńsze i namaczamy w jogurcie naturalnym o temperaturze pokojowej.
  • Przyklejamy do twarzy i szyi i pozostawiamy na 15 - 20 minut.
  • Zmywamy letnią wodą.
Jogurt działa odżywczo, zmniejsza opuchliznę i cienie pod oczami.
Przy regularnym stosowaniu skóra staje się bardziej napięta i zmniejszają się przebarwienia.
Stosować 2 -3 razy w tygodniu.
W przypadku cieni lub skłonności do obrzęków pod oczami:
  • Rozciąć płatek na połowę, tak aby powstały półkola.
  • Zamaczamy w jogurcie o temperaturze pokojowej i przyklejamy pod oczy.
  • Pozostawiamy na 15-20 minut.
Stosujemy codziennie aż do uzyskania efektu, a następnie dwa razy w tygodniu lub w razie potrzeby.

Jogurt można również :
  • dodawać do kąpieli stóp w celu uzyskania efektu zmiękczenia skóry ( kubek na miskę wody)
  • do higieny intymnej (nasiadówka w szklance jogurtu na pół z wodą, lub bezpośrednie podmywanie).
W przypadku infekcji bakteryjnych oczywiście nie zastąpi to właściwego leczenia, a przy jakiejkolwiek dolegliwości pojawiającej się po zastosowaniu należy natychmiast odstawić.

Olejek do ciała, do masażu i do kąpieli:
- 100 ml oleju ze słodkich migdałów lub oleju z pestek winogron
- opcjonalnie: 10-20 kropli wybranego olejku eterycznego np. lawendowego (relaksuje i przynosi dobry sen)
- Do ciała: po kąpieli lub prysznicu wmasuj w jeszcze wilgotną skórę całego ciała
- Do masażu: podgrzej olej wkładając butelkę do miseczki z gorącą wodą. Masuj całe ciało ciepłym olejkiem.
- Do kąpieli: wlej 1-2 łyżki stołowe olejku do wanny, możesz dodać sól morską (od kilku łyżek do pół kilo). 
Napełnij wannę ciepłą wodą, upewniając się, że olejek dobrze rozproszył się w wodzie.

Olejek do demakijażu:
Znakomicie sprawdza się olej z pestek winogron. 
Nalej troszkę olejku w zagłębienie dłoni i rozgrzej w dłoniach. Następnie wmasuj w twarz, uważając żeby olej nie dostał się do oczu. Masuj chwilę, aby olej rozpuścił makijaż. 
Usuń z twarzy za pomocą wacików nasączonych ciepłą wodą.
Do demakijażu genialny jest także olej kokosowy, wystarczy płatkiem kosmetycznym zmyć nim makijaż a cera będzie oczyszczona i odżywiona.

Peeling do ciała:
Zmieszaj pół szklanki cukru trzcinowego lub soli morskiej z około 5 łyżkami wybranego oleju
Możesz dodać 5-10 kropli wybranego olejku eterycznego, np. cyprysowego, który wspomaga detoksykację i działa antycellulitowo. 
Wymieszaj dokładnie (jeśli dodajesz olejek eteryczny, to najlepiej najpierw rozcieńcz go w oleju, a dopiero potem dodaj cukier lub sól). 
Nakładaj na wilgotną skórę po kąpieli lub prysznicu i masuj kolistymi ruchami. Spłucz dokładnie i delikatnie osusz ręcznikiem. 
Nie ścieraj warstwy olejków!

I ty możesz mieć zdrowe domowe SPA w swoim domu!
Źródła:
Więcej ciekawych artykułów znajdziecie na stronie www.ekomama.pl oraz na blogu:

Ekologiczne sposoby na Komary!






Jak chronić siebie i swoje dzieci w naturalny i ekologiczny sposób przed komarami?

Najlepiej zacząć się zbroić od zewnątrz, a mianowicie zasadzić/postawić przy drzwiach i oknach roślinki, które swoją wonią zniechęcają komary do przekroczenia progu naszego domu. Są to przede wszystkim: mięta, bazylia, kocimiętka, pelargonia, lawenda, mirt, nagietek, bodziszek cuchnący (Geranium robertianum), wrotycz pospolity, plektrantus koleusowaty (komarzyca) oraz liście pomidora. Z pomocą przyjdzie również pokrojona w plastry surowa cebula. W ostateczności można użyć octu, wiąże się to jednak z jego specyficznym zapachem. Aczkolwiek nasączona octem gąbka położona na parapecie powinna odstraszyć nieproszonych gości. Szczególnie polecany jest ocet z liścia orzecha włoskiego. Jeżeli już jesteśmy przy aromatach, to warto wspomnieć też o zapachach, w których komary gustują. Generalnie przyciąga je woń ludzkiego ciała, głównie pot oraz kwiatowe i owocowe kosmetyki czy perfumy. Z tego w okresie komarowym powinniśmy zrezygnować, jeśli chcemy uniknąć ugryzień.

Drugą podstawową ochroną przed pogryzieniem jest odpowiednie ubranie (długie rękawy, długie spodnie)Komary lecą do ciemnego, zatem lepiej wybierać jasne kolory. Aby utrudnić insektom ukąszenie należy unikać obcisłych strojów i oczywiście zakrywać wszystkie możliwe części ciała. Komary lokalizują swoje ofiary z daleka także za pomocą wzroku i przyciągają je ciemne kolory. Wyjątkiem są jaskrawe barwy kwiatów, takie jak żółty, pomarańczowy, różowy – one zamiast komarów przyciągną do nas z kolei muszki, pszczoły i osy.

Na rynku istnieje mnóstwo specyfików przeciwko komarom, są to jednak środki chemiczne, często niebezpieczne substancje, które mogą mieć niekorzystny wpływ na naszą skórę. Jednym z naturalnych sposobów walki z tymi owadami jest regularne zażywanie witaminy B12. Jedna tabletka rano i wieczorem powinna rozwiązać problem podlatujących wampirów. Witamina ta wpływa bowiem na zapach potu, który przestaje być dla nich atrakcyjny. Skuteczne jest także zjedzenie czosnku, który również wydziela się razem z potem, z tym że może odstraszyć nie tylko komary ;)  Jeżeli jednak nam to nie przeszkadza, to oprócz konsumpcji, można zrobić pastę i nanieść ją na określone punkty, tj. nadgarstek, zgięcie kolan, za uszami, kostki oraz buty. 

Aby chronić się jeszcze skuteczniej, trzeba być świadomym, co komary przyciąga. To m.in. dwutlenek węgla, kwas mlekowy, wilgoć oraz kwiatowe i owocowe zapachy. Warto zatem ograniczyć w swoim otoczeniu ich obecność.
Dwutlenek węgla znajduje się w wydychanym przez nas powietrzu. Jego ilość wzrasta, gdy jest nam gorąco i podczas wysiłku fizycznego. Natomiast kwasu mlekowego, obecnego w naszym pocie, przybywa również podczas wysiłku fizycznego, a także po spożyciu niektórych potraw – słonych i bogatych w potas (np. sok pomidorowy). Komary przyciąga wilgoć – także ta na ciele człowieka, spowodowana poceniem. Przed wyjściem na wieczorne spotkanie na świeżym powietrzu dobrze więc… wziąć prysznic.


Genialną metodą na odstraszenie komarów jest napar z czystka!
Czystek zawiera substancje, które drażnią komary, po prostu nie odpowiada im zapach co zapewnia ochronę przez nimi, ponieważ nie lgną do nas!
Napar z czystka można pić, wtedy z potem wydalimy substancje w nim zawarte i dla komarów będziemy "nieatrakcyjni".Jednak ta metoda ma wadę, należy pić go dużo i regularnie,aby zadziałało. O wiele lepszą metodą jest spryskanie się mocnym naparem, ciało i ubranie. Można użyć małej butelki ze spryskiwaczem, przy okazji uchroni to także przed kleszczami. Oczywiście tym naparem można spryskać także swojego psa przed wyjściem z domu, także odstraszy kleszcze, które uwielbiają niestety sierść zwierząt.

Aby nie przyciągać komarów, unikajmy w swoim otoczeniu perfum, kosmetyków i środków czystości o kwiatowych i owocowych zapachach. Wyjątek stanowią zapachy pochodzące z olejków eterycznych – te są wręcz pożądane.


Olejki eteryczne jako odstraszacze owadów:
Natura dała nam wiele substancji, które odstraszają owady. Na specjalną uwagę zasługują olejki eteryczne, zawarte w różnych częściach roślin. Wygodnym sposobem jest użycie gotowych, stężonych olejków:
  • olejek trawy cytrynowej (odstrasza także muchy i meszki)
  • olejek goździkowy
  • olejek patchouli (paczulowy)
  • olejek eukaliptusowy, a szczególnie olejek z eukaliptusa cytrynowego (nazywany olejkiem eukaliptusowym citronella lub cytrynowym, otrzymywany z rośliny Eucalyptus citriodora)
Ponadto komary odstraszają:
  • olejek rozmarynowy
  • olejek cedrowy (odstrasza także ćmy)
  • olejek mięty pieprzowej (odstrasza nawet gryzonie)
  • olejek geranium
  • olejek lawendowy (odstrasza też pajęczaki, a nawet gryzonie)
  • olejek bazyliowy
  • olejek kopru włoskiego
  • olejek tymiankowy
  • cytrynowy i pomarańczowy (olejki owoców cytrusowych mają działanie fotouczulające, dlatego nie należy ich używać przed wyjściem na słońce; w czasie słonecznego lata lepiej ich unikać)
  • olejek cynamonowy z liści (zabija larwy komarów, lecz lepiej nie stosować go na skórę, bo nawet odpowiednio rozcieńczony może ją podrażnić)

Jako środka odstraszającego komary można ich używać tylko w przypadku narażenia na pogryzienie. Absolutnie nie stosować codziennie.

Szczególną ostrożność należy zachować w przypadku dzieci (poniżej 3. roku życia) oraz kobiet w ciąży. Większość olejków eterycznych nie jest dla nich zalecana, ewentualnie należy najpierw skonsultować używanie określonego olejku z lekarzem. W szczególności nie należy stosować olejków regularnie i należy zmniejszać ilość używaną jednorazowo. 
Środki na komary powinny być także bezpieczne w połączeniu ze słońcem. Dlatego lepiej zrezygnować z olejków z owoców cytrusowych, które działają fotouczulająco.

Jak zrobić środek odstraszający owady?

Zrobienie w domu środka na komary i inne owady jest bardzo proste. Możemy wybrać formę olejku nakładanego na skórę lub płynu w sprayu. Ponieważ na różne rodzaje komarów działają różne olejki eteryczne, to najlepiej będzie użyć mieszanki kilku (2-5) zamiast jednego.
Olejki musimy rozcieńczyć w oleju bazowym, aby otrzymać stężenie 5-10%. Jako oleju bazowego możemy użyć któregoś z trwałych olejów roślinnych, np. słonecznikowego, sojowego, z pestek winogron, jojoba lub ze słodkich migdałów. Najlepszym olejem bazowym do tego celu jest trudno dostępny olej Moringa. Ma on podobny skład do oliwy z oliwek, ale łatwiej się wchłania. Jest trwały, a jego charakterystyczną cechą jest to, że wiąże w sobie lotne substancje zapachowe olejków eterycznych. Dzięki temu dłużej utrzymują się one na skórze, czyli tam, gdzie chcemy, aby działały na komary najbardziej.
Jeśli potrzebujemy tylko trochę olejku-odstraszacza, możemy wymieszać 10-20 kropli mieszanki olejków eterycznych z 2 łyżkami oleju bazowego. Jeśli chcemy od razu przygotować go więcej, posłużmy się poniższą recepturą.

Olejek odstraszający komary

Skład:

  • 100 ml oleju bazowego (najlepiej olej Moringa, ale może być też słonecznikowy, sojowy, z pestek winogron, jojoba lub ze słodkich migdałów)
  • 5-10 ml (około 50-100 kropli) olejku eterycznego (lub mieszanki olejków), np. 30 kropli olejku trawy cytrynowej, 30 kropli olejku goździkowego i 20 kropli olejku eukaliptusowego
Przygotowanie: Zmieszaj olejki eteryczne z olejem bazowym. Nakładaj na skórę w miejscach zagrożonych ugryzieniem, omijając okolice oczu. Ponawiaj co 1-2 godziny. Przechowuj w ciemnym i chłodnym miejscu, najlepiej w butelce z ciemnego szkła.
W recepturze olejku odstraszającego komary warto uwzględnić olej z nasion miodli indyjskiej (Neem). Ma właściwości regenerujące skórę, łagodzi swędzenie (gdy komar już ugryzie), a jego zapach powoduje, że inne owady trzymają się z daleka. Zapach ten jest bardzo charakterystyczny i dla niektórych osób nie do zaakceptowania, ale łagodzi go rozcieńczenie w oleju bazowym. Sam olej jest śmiercionośny dla komarów i ich larw.

Olejek odstraszający komary z olejem Neem

Skład:

  • 75 ml oleju bazowego
  • 20 ml oleju Neem
  • opcjonalnie: 5 ml olejku eterycznego (lub mieszanki olejków)
Przygotowanie: Zmieszaj olejki z olejem bazowym. Nakładaj na skórę w miejscach zagrożonych ugryzieniem, omijając okolice oczu. Ponawiaj nakładanie co 1-2 godziny. Przechowuj w ciemnym i chłodnym miejscu, najlepiej w butelce z ciemnego szkła.

Spray odstraszający komary

Możemy również wybrać formę sprayu, który może być rozpylany na skórę oraz ubrania.

Skład:

  • 100 ml wódki
  • 5-10 ml (około 50-100 kropli) olejku eterycznego (lub mieszanki olejków), np. 30 kropli olejku trawy cytrynowej, 30 kropli olejku goździkowego i 20 kropli olejku eukaliptusowego
Przygotowanie: Do buteleczki (najlepiej z ciemnego szkła) z atomizerem wlej wódkę i wkrapiaj stopniowo olejki, mieszając. Wstrząśnij. Rozpylaj z pewnej odległości na odkryte części ciała, uważając na oczy (alkohol!). Rozpylaj przynajmniej co 2 godziny. Spray można także rozpylać na ubranie przed jego założeniem. Zmętnienie płynu jest zjawiskiem normalnym. Wstrząsnąć przed użyciem.
Możemy też przygotować spray bez alkoholu, który jest delikatniejszych (niestety także dla komarów). Rozważmy tę możliwość, szczególnie jeśli przebywamy na słońcu, bo pod jego wpływem alkohol może prowadzić do przebarwień na skórze. Taki produkt jest jednak mniej trwały i powinniśmy go zużyć za jednym razem, ewentualnie przez weekend. Na szczęście jego przygotowanie jest dziecinnie proste i trwa około minuty.

Spray odstraszający komary – wersja „na raz” (bez alkoholu)

Skład:

  • 100 ml wody
  • 30 kropli olejku eterycznego (lub mieszanki olejków), np. 15 kropli olejku trawy cytrynowej i 15 kropli olejku lawendowego
Przygotowanie: Do buteleczki z atomizerem (rozpylaczem) wlej wodę i wkrop olejki. Wstrząśnij. Gotowe. Teraz rozpylaj na odkryte części ciała, na ubrania oraz w powietrze i na tkaniny we wnętrzach (zasłony, poduszki, meble tapicerowane, dywany). Rozpylaj przynajmniej co 2 godziny, a najlepiej co 30 minut.
UWAGA: Należy za każdym razem intensywnie wstrząsnąć mieszaninę, aby olejki dobrze rozproszyły się w wodzie. Olejki nie mieszają się z wodą i jeśli dobrze nie wstrząśniemy, to możemy rozpylić mieszankę o zbyt dużym stężeniu olejków, która podrażni skórę, lub o zbyt małym stężeniu, która z kolei nie będzie działała na komary.

Mikstura odstraszająca komary na bazie octu

Komary nie lubią też cierpkiego zapachu octu, szczególnie w połączeniu z liśćmi z orzecha włoskiego. Zatem jeśli nie mamy pod ręką olejków eterycznych, możemy zrobić miksturę na bazie octu.

Skład:

  • 200 ml octu (najlepiej jabłkowego)
  • 2 liście orzecha włoskiego
Przygotowanie: Liście dokładnie umyj, osusz i drobno posiekaj. Zalej octem i gotuj przez około 10 minut. Przecedź i wystudź. Smaruj miksturą części ciała narażone na ugryzienia.
Co obniża efektywność środków odstraszających komary? Pot, duże ilości innych kosmetyków na skórze (np. filtrów słonecznych), parowanie, spłukiwanie podczas zabaw w wodzie oraz wchłanianie w skórę. Aby temu zaradzić, należy regularnie ponawiać aplikację produktu.

Co zrobić, gdy jednak ugryzie?

Jeśli mimo zastosowanych odstraszaczy znalazł się jakiś komar odporny na nasze zabiegi i zaczynamy się drapać, to również na to są naturalne sposoby. Niektóre olejki eteryczne łagodzą skutki ukąszeń owadów, więc jeśli uwzględnimy je w naszej mieszance odstraszającej, to będziemy mieli produkt „2w1”. Do takich olejków należą: goździkowy, bazyliowy, lawendowy, eukaliptusowy. Swędzenie łagodzą też olejek grejpfrutowy i cytrynowy, ale pamiętajmy o ich fotouczulającym działaniu (przez 6 godzin po nałożeniu nie należy wystawiać skóry na działanie promieni słonecznych).
Możemy też przygotować osobno produkt łagodzący swędzenie, rozprowadzając w oleju bazowym jeden z wyżej wymienionych olejków eterycznych w stężeniu 10% (około 10 kropli na łyżkę oleju bazowego). Taki olejek należy stosować miejscowo.
Na swędzące miejsca możemy też nałożyć sok z liści bazylii (który, jak pamiętamy, także odstrasza komary), kilka kropli soku z cytryny (niepolecane dla osób z wrażliwą skórą) lub znieczulający proszek z goździków ( 2-3 goździki utrzeć lub zmielić). Można również złagodzić swędzenie, smarując podrażnioną skórę octem.