sobota, 20 września 2014

Na grzyby!



      Wrzesień to czas grzybobrań, a co za tym idzie, idealna okazja aby ruszyć się z domu i pooddychać świeżym powietrzem. Wyjście do lasu będzie atrakcją dla wszystkich, a dodatkowo wzbogaci spiżarkę o grzybne przetwory. 

Na początku należy podjąć decyzję, jakie grzyby chcielibyśmy zebrać, bo od tego zależy wybór lasu. Oto krótka ściągawka:
Podgrzybki – lasy liściaste, sosnowe oraz mieszane, zazwyczaj rosną pośród traw.
Prawdziwki – najczęściej lasy iglaste (sosnowe), ale też lasy liściaste (bukowe) i mieszane.
Koźlarze – lasy liściaste i mieszane; zazwyczaj kryją się pod brzozami, topolami, grabami i osikami. Lubią też rosnąć na zboczach.
Maślaki – lasy iglaste (szczególnie pod modrzewiami); chowają się w trawie.
Kurki – lasy iglaste (pod świerkami) oraz liściaste.
Borowiki – lasy iglaste (pod świerkami, sosnami) i lasy liściaste (pod bukami i dębami). Lubią rosnąć na podłożu piaszczystym.
Rydze – lasy iglaste (pod świerkami).
Zajączki – lasy iglaste, często w pobliżu czarnych borówek.
Najlepiej zatem wybrać się do lasu mieszanego, tam będziemy mieć spory wybór.

    Umiejętność rozpoznawania grzybów to podstawa, zawsze powinna być choć jedna osoba, która doskonale zna się na grzybach. Jeżeli tak nie jest to po grzybobraniu, koniecznie należy zanieść zbiory do Sanepidu, gdzie można dokonać bezpłatnego przeglądu grzybów.
    Grzyby dzieli się na rurkowe (z „poduszeczką-gąbeczką”) oraz blaszkowe. Większość rurkowych jest jadalna, jednakże trzeba uważać, bo nie wszystkie są zdrowe (np. borowik szatański lub ponury są silnie trujące). To, że nie są śmiertelnie trujące nie zwalnia z ostrożności. Natomiast grzyby blaszkowe są niemal w 100% niejadalne i trujące.
     Na grzyby wybieramy się oczywiście z wiklinowym koszykiem, ewentualnie z łubianką, absolutnie nie z reklamówką czy wiadrem. Grzyby muszą mieć dostęp do powietrza, w innym wypadku zaparzą się, co spowoduje szybki rozwój bakterii i gnicie. W rezultacie zebrane jadalne grzybki mogą stać się niebezpieczne jeszcze zanim przyniesiemy je do domu.
     Od lat toczy się spór o sposób zerwania grzyba, a mianowicie czy należy go wykręcić czy wyciąć. Obecnie uważa się, że obie formy są poprawne, jednak ze wskazaniem na wykręcenie. Najważniejsze, aby nie uszkodzić za bardzo grzybni, dlatego robimy to delikatnie lub wycinamy bardzo blisko podłoża. Po wykonaniu tej operacji trzeba nakryć owe miejsce ściółką, żeby grzybnia nie wyschła.
Nie zaleca się zbierania młodych grzybów, ponieważ są one jeszcze zbyt małe, aby móc je odróżnić od trujących. W lesie zostawiamy też stare grzyby (tzw. „kapcie”), gdyż są one niesmaczne, a dodatkowo może już w nich zachodzić proces gnicia. Często chodząc po lesie można zaobserwować przewrócone muchomory i inne trujące grzyby. Warto pamiętać, aby nie niszczyć grzybów niejadalnych, gdyż pełnią ważną rolę w ekosystemie, a poza tym są ozdobą lasu.
     Grzyby są niskokaloryczne, ale niestety ciężkostrawne. Zawierają sporo witaminy B1, B2 oraz niewielkie ilości witaminy A, C oraz D. Stanowią również źródło dobrze przyswajalnego białka. Dawka minerałów zależy od ściółki na jakiej wyrósł grzyb. Zazwyczaj najwięcej jest żelaza. Grzybów nie powinny spożywać dzieci do czwartego roku życia oraz osoby, które mają lekkostrawną dietę.