środa, 15 lipca 2015

Co zamiast DEET-u?



       Komary to nieodłączny element wakacji. Niechciany i nielubiany. Co roku toczymy walkę o naszą krew - z różnym skutkiem. Dziś poznamy kilka naturalnych sposobów, które pomogą nam wygrać to starcie.
       Najlepiej zacząć się zbroić od zewnątrz, a mianowicie zasadzić/postawić przy drzwiach i oknach roślinki, które swoją wonią zniechęcają komary do przekroczenia progu naszego domu. Są to przede wszystkim: mięta, bazylia, kocimiętka, pelargonia, lawenda, mirt, nagietek, bodziszek cuchnący (Geranium robertianum), wrotycz pospolity, plektrantus koleusowaty (komarzyca) oraz liście pomidora. Z pomocą przyjdzie również pokrojona w plastry surowa cebula. W ostateczności można użyć octu, wiąże się to jednak z jego specyficznym zapachem. Aczkolwiek nasączona octem gąbka położona na parapecie powinna odstraszyć nieproszonych gości. Szczególnie polecany jest ocet z liścia orzecha włoskiego. Jeżeli już jesteśmy przy aromatach, to warto wspomnieć też o zapachach, w których komary gustują. Generalnie przyciąga je woń ludzkiego ciała, głównie pot oraz kwiatowe i owocowe kosmetyki czy perfumy. Z tego w okresie komarowym powinniśmy zrezygnować, jeśli chcemy uniknąć ugryzień.
         Kolejnym elementem, na który mamy wpływ jest ubiór. Komary lecą do ciemnego, zatem lepiej wybierać jasne kolory. Aby utrudnić insektom ukąszenie należy unikać obcisłych strojów i oczywiście zakrywać wszystkie możliwe części ciała. 
Na rynku istnieje mnóstwo specyfików przeciwko komarom, są to jednak środki chemiczne, często niebezpieczne substancje, które mogą mieć niekorzystny wpływ na naszą skórę. Jednym z naturalnych sposobów walki z tymi owadami jest regularne zażywanie witaminy B12. Jedna tabletka rano i wieczorem powinna rozwiązać problem podlatujących wampirów. Witamina ta wpływa bowiem na zapach potu, który przestaje być dla nich atrakcyjny. Skuteczne jest także zjedzenie czosnku, który również wydziela się razem z potem, z tym że może odstraszyć nie tylko komary ;)  Jeżeli jednak nam to nie przeszkadza, to oprócz konsumpcji, można zrobić pastę i nanieść ją na określone punkty, tj. nadgarstek, zgięcie kolan, za uszami, kostki oraz buty. Prawdziwi miłośnicy czosnku mogą oczywiście wysmarować się gdzie tylko chcą :) (uwaga na oczy!). 
Komary nie znoszą wanilii. Im mocniejszy zapach tym większa ochrona. Dobrze sprawdzają się waniliowe olejki do ciast, wystarczy kilka kropel na nadgarstki i za uszami. Czasami potrzebna jest zwiększona ilość aromatu, wszystko zależy od intensywności zapachu naszego ciała.
       Ostatnią deską ratunku są olejki eteryczne. Można je stosować w kominku do aromaterapii lub zmieszać z wodą destylowaną/alkoholem i taką mieszanką spryskać ubranie oraz ciało. Olejki można jeszcze połączyć z oliwą, a powstałą maść wetrzeć w ciało. Nie należy jednak robić tego zbyt często.
Olejki odstraszające komary to: lawendowy, miętowy, cedrowy, sosnowy, migdałowy, waniliowy, cytrynowy (z trawy cytrynowej), tymiankowy, bazyliowy, goździkowy,  rozmarynowy, anyżowy, olejek geranium, olejek z drzewa herbacianego, olejek z kocimiętki oraz olejek patchouli. Olejków z owoców cytrusowych nie stosujemy w połączeniu ze słońcem, ponieważ działają fotouczulająco.

Uwaga! Nie zapominajmy, że nierozcieńczonych olejków eterycznych nie nakładamy na skórę. Nie powinny ich używać kobiety w ciąży oraz dzieci poniżej 3 roku życia.